Strona główna Wiadomości Nowy Ultrabook od Asusa - ZenBook 3 UX390UA. Mały ale wariat

Nowy Ultrabook od Asusa – ZenBook 3 UX390UA. Mały ale wariat

- Reklama -

ZenBook 3 choć sprawia wrażenie niepozornego, przy bliższych relacjach może miło zaskoczyć. Pod jego niewielką maską udało się zmieścić wydajny procesor i7, układ chłodzenia, pojemnego SSD-ka (512 GB-1024 GB) i inne równie ważne podzespoły, o których zaraz sobie powiemy.

Należy wpierw uprzedzić, że nie jest to sprzęt dla maniaków gier komputerowych. Nie sprawdzi się także przy jednostajnym obciążeniu CPU i GPU. W tym miejscu na pewno padnie pytanie: „To po co w ogóle powstał?”. Odpowiedź jest dosyć prosta. Prezentowany model ma zalety, którymi nie mogą pochwalić się jego więksi koledzy. Jego atutem są właśnie wymiary sprzężone z wysokiej jakości zastosowanymi elementami. Mowa tu między innymi o matrycy oszklonej przez Corning Gorilla Glass 4. Jest pierwszym Ultrabookiem posiadającym najnowocześniejszy panel zabezpieczający, co więcej, jest dwukrotnie cieńszy od tych stosowanych w modelach konkurencyjnych. Producenci umiejętnie wykorzystali powierzchnię dostępną na 12,5″ ekran, bowiem aż 82% miejsca stanowi ekran, a pozostałe, otaczająca go ramka o szerokości 7,6 mm. Jak już jesteśmy w temacie fizyczności, trzeba podkreślić, że Zenbook 3 jest bardzo lekki, waży jedyne 900 gram.

Wróćmy na chwilę do wydajności ZenBook-a opatrzonego nr 3, gdyż tutaj nastąpiła mała inżynierska partyzantka. W niewielkim Ultrabooku, mimo niesprzyjających praw fizyki, udało się zamontować dwurdzeniowy procesor Core i7-7500U 2,7 GHz (w trybie turbo 3,5 GHz) z zintegrowanym układem graficznym Intel HD Graphics 620. Ponadto jest w stanie obsłużyć do 16 GB pamięci.W przeprowadzonych testach, w grach typu CS:GO czy Skyrim, uzyskano na niskich detalach przyzwoitą – jak na Ultrabooka – ilość fps-ów (około 70 kl/s). Jeśli podwyższylibyśmy nieco ustawienia graficzne, pewnie w dalszym ciągu wydajność oscylowałaby w granicach 40-50 kl/s.

Największą bolączką twórców było zaprojektowanie układu chłodzenia, utrzymującego   stabilną temperaturę w trakcie codziennej pracy. Trochę się udało, trochę nie. Mimo, że zakres ciepła nie przekroczy 38 stopni, a wydobywający się z wnętrza hałas zatrzyma się na granicy 30 dBa, to wpływa to zauważalnie na efekt throttlingu. Procesor i zintegrowany układ graficzny, aby utrzymać względną temperaturę, przy większym obciążeniu zmniejszają automatycznie swoje referencyjne taktowanie nawet o połowę. Jednak to jedyny poważny mankament zmniejszający ostateczną ocenę ZenBooka 3 tylko o jeden punkcik.

Do listy zalet dopiszmy jeszcze wygodną, podświetlaną w kolorze złotym klawiaturę o skoku przycisków 0,8mm, port USB-C (ze względu na rozmiary i grubość 11,9 mm, to jedyne dostępne gniazdo w Ultrabooku, jednakże można zastosować przejściówkę z rozgałęźnikiem na złącza HDMI, USB 3.0), solidną aluminiową obudowę ze złotym wykończeniem, touchpad z funkcją odczytu linii papilarnych, cztery głośniczki i bardzo wydajny akumulator (8 -9 godzin pracy na jednym ładowaniu).

Wszystko to sprawia, że ZenBook 3 UX390UA jest fajnym rozwiązaniem dla osób przyzwyczajonych do wysokiej kultury pracy przy jednoczesnej mobilności. Asus ceni sobie zarówno swój produkt, jak i klientów, dlatego cena 5999 złotych, choć troszkę zaporowa, jest adekwatna do możliwości tegoż Ultrabooka.

Źródło: asus.com

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Grzegorz Rosa
Grzegorz Rosa
Redaktor, szef działów gry i audio

1 KOMENTARZ

  1. Jak mozna odjac tylko jeden punkcik jak to jest napisane za to ze wydajnosc spada o polowe . Przeciez to duzy minus bo w jakim celu montowac tak wydajne podzespoly jak nie moga pracowac w pelni swoich mozliwosci.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE