Przyznaję, przez długi czas nie rozumiałem idei laptopów dla graczy. Przerośnięte, głośne i gorące były raczej karykaturą sprzętów do grania niż sensowną alternatywą. Wszystko zmieniło się kilka miesięcy temu, gdy Nvidia zaprezentowała nowe podejście o nazwie Max-Q.

Spójrzmy prawdzie w oczy – spora część laptopów gamingowych niewiele ma wspólnego z mobilnością. Są tak duże i ciężkie, że nie sposób w wygodny sposób przenosić je z miejsca na miejsce. To, przynajmniej w mojej ocenie, często gorsza wersja komputera stacjonarnego. Gorsza, bo droższa, słabsza i głośniejsza. Na dodatek działająca zbyt krótko z dala od gniazdka, aby takie granie miało w ogóle sens. Jednak zeszły rok nieco zmienił moje podejście. Nvidia zaprezentowała inicjatywę o nazwie Max-Q. Nie są to same układy graficzne, a cały projekt tworzenia laptopów dla graczy. Na czym polega?

Nowe laptopy Max-Q

Niedawno odbyła się konferencja prasowa, na której Nvidia zaprezentowała zupełnie nowe laptopy z serii Max-Q. Nowe modele pokazały firmy MSI, Lenovo, HP oraz Dell. W zależności od specyfikacji są one wyposażone w ekrany o przekątnej od 14 do 15,6 cali, rozdzielczości Full HD lub nawet 4K i odświeżaniu od 60 do 144 Hz. Za wydajność odpowiadają procesory Intel Core i5 lub Core i7, w połączeniu z grafikami od GeForce GTX 1050 Max-Q do GeForce GTX 1070 Max-Q.

Weźmy na przykład model MSI GS65 Stealth Thin 8RF-239PL, który w sklepie Morele.net możecie kupić w cenie 9699 złotych. Już sama specyfikacja robi wrażenie. Komputer jest wyposażony w 15,6-calową matrycę IPS o rozdzielczości Full HD 1920 x 1080 pikseli i z odświeżaniem z częstotliwością 144 Hz. Sercem urządzenia jest 6-rdzeniowy procesor Intel Core i7-8750H, który wspierany jest przez 16 GB pamięci RAM DDR4 2666 MHz oraz układ graficzny Nvidia GeForce GTX 1070 Max-Q. Szczególne wrażenie robią jego wymiary, które wynoszą 35,8 x 24,8 x 1,79 cm. Z kolei masa to jedyne 1,88 kg. Robi wrażenie, prawda?

Czym jest Max-Q?

Sam termin Max-Q wywodzi się z aeronautyki i – w dużym uproszczeniu – oznacza moment, w którym pojazd lub rakieta musi zmierzyć się z największymi naprężeniami spowodowanymi ciśnieniem dynamicznym. W skrócie – jest to moment, w którym dany pojazd musi zmierzyć się z najgorszymi, możliwymi warunkami. To właśnie z myślą o takiej sytuacji statki kosmiczne są projektowane, bo jeśli wytrzymają warunki ekstremalne, to tym bardziej poradzą sobie w lżejszych momentach. Jak ma się to do laptopów dla graczy? Wbrew pozorom można znaleźć tutaj pewne podobieństwa. Bo to właśnie smukły laptop jest dla podzespołów, a przede wszystkim karty graficznej, takimi ekstremalnymi warunkami.

Ale czym tak naprawdę jest Nvidia Max-Q? Często używa się tego określenia w stosunku do nowych, mobilnych kart graficznych. Nie jest to zbyt precyzyjne. W rzeczywistości chodzi o całą konstrukcję laptopa – projekt obudowy, rozmiary, sterowniki, a nawet rozwiązania termiczne i elektroniczne. Cel jest prosty: tworzyć lekkie, niewielkie laptopy dla graczy, które są ciche i oferują odpowiednią wydajność.

Dlatego Nvidia stawia producentom kilka konkretnych warunków. Po pierwsze, laptopy nie mogą być za grube. Niektóre modele osiągają nawet 16-18 mm, dzięki czemu mogą stawać w szranki nawet z Ultrabookami. Po drugie, ważny jest generowany przez system chłodzenia hałas. Tutaj limitem jest 40 dBA. Producenci nie mogą przekroczyć tej wartości, nawet przy maksymalnej prędkości wentylatorów. Nie jest to może całkowita cisza, ale każdy, kto kiedykolwiek korzystał z laptopa gamingowego będzie miał wrażenie, jakby komputer Max-Q był niemal bezgłośny.

Ale to nie wszystko. Nvidia – w ramach inicjatywy Max-Q – opracowała specjalny tryb pracy kart graficznych o nazwie WhisperMode. W dosłownym tłumaczeniu oznacza to Tryb Szeptu. W tym celu firma przeanalizował aż 400 najpopularniejszych gier i dla każdej z nich stworzyła profil, który ma zapewnić równowagę między liczbą wyświetlanych klatek, a działaniem systemu i generowanym hałasem. W uproszczeniu chodzi o to, aby laptop działał możliwie cicho, a gra możliwie szybko. Dlatego na przykład w Overwatchu celem jest 60 klatek na sekundę, ale już w Wiedźminie 40 klatek na sekundę. W tym celu oprogramowanie automatycznie dostosuje ustawienia graficzne niemal każdego z tytułów.

Karty graficzne Max-Q

Ale nie ma co się oszukiwać, chociaż Max-Q to kompleksowe rozwiązania dla laptopów gamingowych, to najważniejszym elementem są nowe karty graficzne. W porównaniu z pełnowymiarowymi konstrukcjami różnią się jedynie niższym taktowaniem zegarków, a – co za tym idzie – mniejszym apetytem na prąd i niższymi temperaturami pracy. Oczywistym minusem jest niższa wydajność o około 10-20 procent. Porównanie prezentuje się następująco:

W oczy przede wszystkim rzuca się znaczące ograniczenie TDP. Na przykładzie modelu GeForce GTX 1080 to spadek ze 165 W aż do poziomu 90-110 W. Może się wydawać, że to dużo i przez to karty będą dużo wolniejsze. W praktyce ostatnie 10-15% wydajności osiągają właśnie przy maksymalnym zużyciu energii i osiąganych temperaturach. Dlatego obniżenie TDP właśnie o tyle zmniejsza moc obliczeniową.

Nvidia Max-Q wprowadziło zupełnie nową jakość do laptopów gamingowych, które w końcu stały się urządzeniami godnymi uwagi. W końcu są mobilne, eleganckie, cechują się rewelacyjną kulturą pracy i odpowiednią wydajnością.

*Tekst powstał przy współpracy z firmą Nvidia

 

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię