Choć wyglądają jak wyjęte z pojazdu kosmicznego, słuchawki Sennheiser GSP600 robią wrażenie swoją specyfikacją. Na papierze – to słuchawki kompletne i idealne dla każdego gracza, ale i melomana. Czy faktycznie tak jest? Sprawdźmy to.

Zestaw i specyfikacja

Specyfikacja:

  • Pasmo przenoszenia: 10 – 30 000 Hz
  • Efektywność: 112 dB/mW
  • Impedancja: 28 Ohm
  • typ: zamknięte, wokółuszne
  • Czułość mikrofonu: -47 dB
  • Pasmo przenoszenia mikrofonu: 10 –18 000 Hz
  • typ: dwukierunkowy ECM
  • masa: 395 gramów (bez kabla)
  • cena: 979 zł

W zestawie, oprócz słuchawek i miękkiej gąbki w pudełku, znajdziemy dwa wymienne kable. Jeden krótszy, o długości 1,2 m zakończony jedną wtyczką Jack 3,5mm, a drugi dłuższy, o długości 2,5 m, zakończony oddzielną wtyczką dla mikrofonu i słuchawek.

Wygląd i wykonanie

Gdybym miał zaufać słuchawkom tylko na podstawie zdjęcia, to na pewno nigdy nie zdecydowałbym się na używanie Sennheiserów GSP 600. Kolorowa, plastikowa tandeta. I pewnie nie będę odosobniony w tym zdaniu. Wszystko zmienia się jednak po wzięciu słuchawek do ręki. Wtedy okazuje się, że są naprawdę bardzo dobrze wykonane.

Pałąk, choć plastikowy, sprawia wrażenie jednocześnie elastycznego, ale też solidnego. Ani przez chwilę nie pomyślałbym, że może pęknąć w trakcie użytkowania. Sam pałąk ma regulowaną długość i jest od spodu wyłożony grubą warstwą miękkiego materiału. Obudowy membran są delikatnie odchylane, dzięki czemu nauszniki lepiej dopasowują do kształtu głowy. Same nauszniki są welurowe, a boki mają obszyte imitacją skóry. To element, który najmocniej zdradza, że są to słuchawki z najwyższej półki.

Do lewej słuchawki przyczepiony jest obracany, dużych rozmiarów mikrofon, a w jej spodniej części znajdziemy gniazdo odłączanego kabla. Na prawej słuchawce mamy pokrętło głośności. W zasadzie jeśli nie spojrzymy do instrukcji, albo nie spróbujemy go przypadkiem przekręcić, to można ten element łatwo pominąć. Nie jest w żaden sposób oznaczony. Pokrętło obraca się z wyraźnym oporem, co jest jego dużą zaletą.

Całą konstrukcja, choć plastikowa, jest wykonana naprawdę solidnie i ani na moment nie można pomyśleć, że nie są to słuchawki z najwyższej półki.

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię