Strona główna Gry Aktualności Valorant – oszukiwałeś w becie? Nie mamy dobrych informacji

Valorant – oszukiwałeś w becie? Nie mamy dobrych informacji

Jeśli oszukiwaliście w Valorant w wersji beta, to nie dostaniecie drugiej szansy. Riot Games poinformowało, że wszystkie bany zostały zachowane i nie pomoże nawet założenie nowego konta.

Niektórzy gracze, nie wiedzieć dlaczego, sądzili, że po premierze pełnej wersji gry Valorant zostaną zniesione wszystkie bany, które zostały nałożone w trakcie ogrywania bety. Niestety, nie mamy dla nich dobrych informacji. Jeśli zostaliście zablokowani przez Riot Games z powodu oszukiwania, to nie dostaniecie drugiej szansy. Potwierdził to sam Nicolo Laurent, czyli szef Riot Games na swoim Twitterze. W krótkiej wiadomości napisał „Sorry, ale nie będzie drugiej szansy dla oszustów”.

Drugie konto w Valorant? Nie pomoże

Co niezwykle ważne w całej tej historii, bany są nakładane na HWID, czyli ID całego urządzenia. Mówiąc w uproszeniu – zbanowany zostaje cały komputer. Nie pomoże nawet założenie kolejnego konta. Jedyny sposób na pozbycie się blokady to prawdopodobnie zmiana PC-ta, ale nawet i to może nie pomóc, jeśli Riot Games zapisuje również adres IP. Właśnie dlatego bany okazały się bardzo dotkliwe i niektórzy gracze dali temu upust w mediach społecznościowych.

Co ciekawe, z wpisów wynika, że początkowo niektórym graczom udało się założyć nowe konto i dołączyć do rozgrywki w Valorant. Jednak z czasem ban powrócił. Jedni zdążyli rozegrać zaledwie kilka rund, a inni kilka meczów, ale ostatecznie wszyscy ponownie zostali zablokowani przez Riot Games.

Nie rozumiem, czemu ktokolwiek mógł pomyśleć, że premiera pełnej wersji gry będzie oznaczała usunięcie wszystkich banów i drugą szansę dla oszustów. Taka decyzja byłaby dla Riot Games niczym strzał w kolano. Jeśli raz zdecydowałeś się oszukiwać, to jest spora szansa, że zrobisz to po raz kolejny. Tym bardziej właśnie w pełnej wersji gry, gdzie zwycięstwa i wbita ranga mają jeszcze większe znaczenie. Cieszę się, że twórcy Valoranta nie okazali w tym względzie miłosierdzia. Jestem zdania, że dla oszustów po prostu nie ma miejsca w społeczności graczy. Są sytuacje, gdy można wybaczyć, ale to nie jest jedna z nich.

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

SourceThe Gamer
Damian Jaroszewski
Damian Jaroszewski
Redaktor prowadzący, szef działów esport i hardware

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE