Fifa 20 oficjalnie ujrzała światło dzienne. Chociaż niektórzy na pewno chętnie sprawdzą Voltę, pobawią się w trybie menadżerskim lub spróbują najpierw ograć swoich znajomych online, większość i tak kupuję tę grę dla Ultimate Team. Dlatego postanowiłem wykorzystać swoje doświadczenie z kilku ostatnich dni Early Accessu i spisać listę sugestii, które mogą ułatwić Wam pierwsze godziny z FUT.

Zadania podstawowe i Battle Pass

Krótki samouczek po pierwszym odpaleniu Ultimate Team zaprowadzi Was między innymi do Centrali, gdzie znajduje się większość wprowadzonych w Fifie 20 nowości. Jedną z nich są „Sezony” oraz zadania sezonowe. Reszta świata nazywa ten schemat Battle Passem i działa to dokładnie tak samo, jak w Fortnite, Rocket League czy Call of Duty. Robicie zadania, za zadania dostajecie doświadczenie, a doświadczenie gwarantuje kolejne poziomy w Sezonach. Co poziom w Wasze ręce trafia jakaś ekskluzywna ikona klubu, paczka z niewymiennymi graczami czy gracz na wypożyczenie.

Na początku gry robienie zadań jest kluczowe. Szczególnie, że niektóre z nich nie nagradzają nas doświadczeniem, a monetami czy tańszymi paczkami. Większość nagród jest oczywiście niewymienna i bezpośrednio nie zarobi Wam żadnych pieniędzy, ale nawet jeżeli żadnego z prezentów nie wrzucicie do swojego głównego składu, będziecie potrzebować mnóstwo graczy do zrobienia nadchodzących SBC.

Warto zacząć od sprawdzenia terminu „ważności” poszczególnych zadań, szczególnie tych sezonowych. Obok zadań dziennych, są bowiem dostępne również takie, które wygasają po określonym czasie. Szybko i sprawnie można również zrobić zadania podstawowe. W nagrodę dostaniemy parę tysięcy monety, kilka paczek oraz kontraktów, co na pewno przyda się w kolejnych dniach.

SBC i Squad Battles

Zdaję sobie sprawę, że są to dwa tryby nie należące raczej do ulubionych aktywności większości graczy. Chociaż niektórym może sprawiać przyjemność kombinowania w SBC, granie przeciwko kontrolowanemu przez AI składowi za miliony monet na pewno nikogo nie interesuje. Mimo to, warto się przemęczyć i czasami do obu zakładek zaglądać. SBC oferuje kilka zadań na początek, które nagrodzą Was paczkami.

Samo Squad Battles przeżyło z kolei bardzo znaczącą zmianę. Od teraz w każdym tygodniu każdy gracz może odświeżyć swoich rywali tę samą liczbę razy. Nic się już nie resetuje dziennie, nie trzeba sprawdzać, czy nie ominęły Was jakieś spotkania. Teoretycznie możecie więc usiąść jednego dnia, zacisnąć zęby i zagrać wszystkie możliwe spotkania, żeby później mieć święty spokój na cały tydzień.

Zniknęło jednak to okrutne poczucie powinności. Regularne zaglądanie do Squad Battles, sprawdzanie pozostałego czasu i wymuszanie na sobie rozegrania tych kilku meczów. Był to jeden z powodów, który większość graczy szybko od tego trybu odwiódł. Teraz może się to zmienić.

Podania prostopadłe i żadnych dośrodkowań

Już po recenzji Damiana mogliście się pewnie domyślić, że dostaliśmy bardzo solidną Fifę. Po kilku kolejnych dniach okazuje się, że może być to jeden z najlepszych początków w historii całej serii. Oczywiście błędów wciąż jest sporo i nie oznacza to całkowitego balansu, ale dostaliśmy grę w zaskakująco solidnym stanie. Wciąż pozostają jednak sposoby rozgrywania piłki dużo skuteczniejsze od pozostałych.

W Fifie 20 królują podania prostopadłe. Klasyczny „trójkąt” czy podanie górą, z przytrzymaniem L1, jest zdecydowanie najlepszym sposobem na dostarczenie piłki do napastnika. Gracze bardzo często wychodzą na pozycje, szukają tych prostopadłych podań i dosyć często je również znajdują. Słabsi przeciwnicy bardzo łatwo odkrywają skrzydła i pozwalają na szybkie przedostanie się do swojego pola karnego.

Jeżeli już tym skrzydłem będziecie jednak biec, proponuję nie próbować dośrodkowywać. A jeśli już, to raczej na nogę, a nie głowę. Bramki z główki są na ten moment rzadsze niż Cristiano Ronaldo w paczce. Warto schodzić do środka, bawić się dryblingiem, szukać bezpośredniego podania albo próbować swoich sił w widowiskowych wolejach.

Polecam zapoznać się również z nowymi rzutami wolnymi, karnymi oraz technikami obrony. W internecie jest już wiele różnych poradników wideo, które krótko i zwięźle wyjaśnią, w jaki sposób wykonywać nowe stałe fragmenty. Obrona z kolei wymaga sporo wyczucia, poznania gry i powinna raczej stać się Waszym zmartwieniem nieco później, w trakcie przygotowań do pierwszej Ligi Weekendowej.

Tempo ponad wszystko

Pewnie doskonale wiecie już, co chcę powiedzieć, biorąc pod uwagę kilka poprzednich akapitów. Pace wraca do mety. Wawrzyniak nie dogoni już Ronaldo, tempo ma dużo większe znaczenie i znów na wartości zyskuje sporo skrzydłowych, którzy potrafią po prostu szybko przebiec prosty odcinek boiska.

Dotyczy to niemalże całego boiska. Tempo może nie być tak istotne w środku pola, ale na pewno będzie niezbędne na skrzydłach oraz w ataku. Wybierając zawodników do składu, warto zwracać również uwagę na te bardziej ukryte statystyki, jak chociażby przyspieszenie czy nawet zwinność. Napastnik, który będzie potrafił szybko zebrać się do nadchodzącego podania, może narobić sporo zamieszania w obronie rywala.

Standardowo, nie zapomnijcie o pozostałych cyferkach na kartach graczy. Niektórzy lubią używać skrzydłowych wyłącznie do biegania i dostarczania piłki, ale warto zadbać jednak o to, żeby wykończyć akcję potrafił w waszym składzie więcej niż jeden zawodnik.

Inwestycja w dwa składy

Gracze powracający do Fify mogą śmiało pominąć ten punkt. Mam jednak wrażenie, że wciąż do tej zasady nie stosuje się zbyt wiele graczy. Na samym początku gry, kiedy każdy tysiąc monet jest na wagę złota, warto postarać się jak najszybciej złożyć dwa, solidne składy. Jeden z nich powinien być tym głównym, przeznaczonym do gry online, a drugi chociażby do grania Squad Battles czy mniej istotnych spotkań.

W pierwszym składzie na ławkę oraz rezerwy wrzucacie cały drugi skład. W drugim składzie wrzucacie tam z kolei cały pierwszy skład. W ten sposób, kiedy Wasz pierwszy skład jest już zmęczony i brakuje mu kondycji, gracie kilka gier drugą drużyną, podczas gdy reszcie odnawia się stamina.

Wiąże się to oczywiście z pewnymi problemami. Nie możecie sobie raczej pozwolić na zbyt dużo zmian, ani wprowadzania wartościowych rezerwowych. Na początku karty kondycji są jednak dosyć drogie, często warte tyle co jeden z Waszych słabszych zawodników.

Futbin najlepszym przyjacielem miłośnika Ultimate Team

Futbin, Futhead, Futwiz… Niezależnie od tego, którą ze stron preferujecie, jest to kopalnia użytecznych i niezbędnych do długoterminowego grania w FUT informacji. Możecie tam podejrzeć wszystkie statystyki graczy, sprawdzić ceny kart, złożyć swój wymarzony skład lub eksperymentować z różnymi zmianami, nie męcząc się z uciążliwym UI Fify.

Przy budowaniu składu bardzo przydatne okazują się również sekcja komentarzy oraz kategoria popularności. Zanim zdecydujecie się na zakup jakiegoś zawodnika, możecie skorzystać z doświadczenia innych graczy i sprawdzić, co sądzi o nim reszta społeczności. W komentarzach często znajdziecie bardzo przydatne, praktyczne informacje, a na szczycie popularności zazwyczaj są raczej karty niedoceniane i warte swoich pieniędzy.

Korzystajcie z meczów towarzyskich

Mecze towarzyskie nie zużywają już kontraktów zawodników! Chociaż jedno z podstawowych zadań sezonowych może poprowadzić Was do któregoś z tych dziwnych, eksperymentalnych trybów, łatwo przegapić fakt, że mimo nagradzania graczy monetami po zakończonym meczu, liczba kontraktów na naszych zawodnikach nie spada. To samo tyczy się również graczy na wypożyczeniu.

Mecze towarzyskie stały się tym samym doskonałym miejscem do treningu. Jeżeli chcecie przetestować jakąś wypożyczoną ikonę, sprawdzić swój skład w rozgrywce online albo po prostu rozegrać luźny mecz, bez stresu o punkty, rangę czy dywizję w Division Rivals, mecze towarzyskie stoją przed Wami otworem.

Listę potencjalnych wskazówek można oczywiście ciągnąć w nieskończoność. Sposobów na wzmocnienie składu, zdobycie szybkich monet albo po prostu skuteczniejsze zdobywanie bramek. Sekret jest jeden i można go zastosować do niemalże każdej gry multiplayer: trzeba po prostu dużo grać. Fifa 20 otworzyła nowy sezon w wielkim stylu, z nadziejami na udaną Fifę, bez bugów i irytujących mechanik. Nie pozostaje więc nic innego jak złapać za pady i zacząć polować na tych szybkich napastników.

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię