Advertisement
Strona główna Wiadomości Firewatch zbiera negatywne recenzje na Steam od fanów PewDiePie

Firewatch zbiera negatywne recenzje na Steam od fanów PewDiePie

- Reklama -

Jeden z najpopularniejszych Youtuberów wywołał prawdziwą lawinę kontrowersji. Fanatycy PewDiePie w odpowiedzi na zachowanie dewelopera Firewatch, celowo obniżyli ocenę jego gry na platformie Steam.

Twórca Firewatch z pewnością będzie żałować dnia, w którym poszedł na wojnę ze szwedzkim youtuberem Felixem Kjelbergiem, znanym w sieci jako PewDiePie. Sean Vanaman nie przewidział dalszych konsekwencji swoich czynów, a na pewno nie wziął pod uwagę reakcji jego sympatyków. 

Niedawno informowaliśmy o kolejnej wpadce Szweda, kiedy to streamował grę i obraził jednego z graczy. Uraziło to nie tylko oglądających jego materiał, ale także środowisko twórców gier komputerowych. Niewyszukane słowa najbardziej dotknęły współzałożyciela studia Campo Santo, odpowiedzialnego za produkcję udanej gry przygodowej Firewatch. Vanaman wystosował prośbę do włodarzy Youtube o usunięcie z portalu wszystkich filmów z ich grą na kanale prowadzonym przez PewDiePie.

Youtube przychylił się do prośby dewelopera, ale tym samym wzmocnił agresję u subskrybentów Felixa. Ci natychmiast chcieli się zemścić na deweloperze i zaatakowali jego dzieło na platformie Steam. Od chwili rozpoczęcia “medialnej potyczki” Firewatch zaliczył ogromny spadek oceny z bardzo pozytywnej do mieszanej.

W międzyczasie PewDiePie “zrozumiał” swój błąd i udostępnił najnowszy film, na którym przeprasza za swoje zachowanie, próbując w pokręcony sposób wyjaśnić, dlaczego użył rasistowskiego sformułowania.

     

My mamy mieszane uczucia, co do całej afery wywołanej przez jedno słowo. Reakcja Vanamana jest prędzej spowodowana z zazdrości, że Youtuber zarabia miliony na streamowaniu gier. Jest jeszcze druga strona medalu – afera pozwoliła znaleźć się w centrum zainteresowania graczy zarówno PewDiePie, jak i Vanamanowi. Czyżby chodziło tylko o zwiększenie zasięgu popularności?

Największą ofiarą pojedynku na słowa wydaje się Firewatch, który nie zasłużył na takie traktowanie. Mimo, że czarne chmury unoszą się dośc nisko nad grą i przyciągają wzrok zainteresowanych, to w ostateczności przepłyną, odsłaniając skutki burzy w postaci zaniżonej oceny gry.            

Źródło: wccftech.com

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Grzegorz Rosa
Grzegorz Rosa
Redaktor, szef działów gry i audio

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE