Strona główna Gry Aktualności Life is Strange: True Colors ma dać graczom dużą swobodę

Life is Strange: True Colors ma dać graczom dużą swobodę

- Reklama -

Twórcy Life is Strange: True Colors omówili różnice pomiędzy ich najnowszą produkcją, a poprzednimi częściami serii.

W nowym wywiadzie Zak Garris rzucił nieco światła na życie nowej protagonistki Life is Strange, Alex Chen – młodej kobiety, która spędziła większość swojego życia w sierocińcu, ale na początku gry spotyka się ze swoim bratem, Gabe’em, w Haven Springs.

Garris powiedział, że Alex ma super-naturalną wrażliwość na stany emocjonalne innych ludzi, pozwalającą jej czuć to samo co oni. Nie jest to jedynie zdolność odczytywania emocji. Jeśli ludzie wokół Alex czują złość, żal czy strach, podobne emocje otaczają Alex. Tworzy się w ten sposób empatyczne połączenie z daną osobą, co daje bohaterce wgląd w motywację danej osoby. Alex do tej pory czuła się przeklęta swoimi mocami, ale True Colors to historia o tym, jak uczy się przejmować nad nimi kontrolę i zrobić za ich pomocą coś dobrego.

Twórcy z Deck Nine chcieli dać graczom większą kontrolę nad tym gdzie idą i z kim wchodzą w interakcję. Dzięki temu do ich dyspozycji oddano większą przestrzeń, w porównaniu do tej, którą mogliśmy zobaczyć wcześniej w grach z tej serii.

Zobacz: Life is Strange: True Colors oraz remaster poprzednich części zapowiedziane

Znajdzie się tam jednak także coś dla osób dobrze znających poprzednie gry. Na przykład powracającą postać Steph, która ma przypominać, że wszystkie gry dzielą to samo uniwersum. Z drugiej zaś strony, podtytuł True Colors ma wskazywać, że kolejne gry nie są tak naprawdę sequelami – dlatego nie zdecydowano się nadać im kolejnych numerów.

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Zbigniew Pławecki
Zbigniew Pławecki
Redaktor, specjalista ds. esportu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE