Strona główna Wiadomości Ozone Alliance - kolejna klawiatura hybrydowa, która prawdopodobnie nie ma sensu

Ozone Alliance – kolejna klawiatura hybrydowa, która prawdopodobnie nie ma sensu

Ozone jest kolejną firmą, która stara się udowodnić, że klawiatury hybrydowe są dobrym pomysłem. Producent zapewnia, że udało mu się stworzyć konstrukcję, która łączy w sobie zalety modeli mechanicznych i membranowych. Czy rzeczywiście?

Ozone Alliance to nowa klawiatura hybrydowa. Oznacza to, że korzysta jednocześnie z możliwości urządzeń mechanicznych i membranowych. Do tej pory było już kilka takich prób i pomimo szumnych zapowiedzi niewiele z nich wychodziło. Zazwyczaj klawiatury hybrydowe okazywały się marnej jakości albo chociaż nieopłacalne w porównaniu do możliwości. Ozone chce udowodnić, że da się to zrobić lepiej.

W jaki sposób firma chce to zrobić? Jedną z reklamowanych funkcji jest… podświetlenie reagujące na dźwięki. Klawiatura ma najprawdopodobniej wbudowany mikrofon, który wykrywa dźwięki w pokoju i na tej podstawie dopasowuje efekty podświetlenia. Niby brzmi to fajnie, ale jeśli ma to być technologia, która decyduje o jakości klawiatury, to ja wysiadam. No dobra, Ozone jeszcze kusi przełącznikami hybrydowymi, które mają oferować wrażenia podobne do korzystania z przełączników mechanicznych. A skoro tak, to czemu nie dać po prostu Cherry MX lub Kailh?

Klawiatura ma kosztować 50 euro, co również budzi moje wątpliwości. Czemu mam płacić ponad 200 zł za urządzenie hybrydowe skoro sam Ozone ma w swojej ofercie taniego mechanika w postaci Strike Battle w niewiele wyższej cenie. Zresztą dzisiaj już za 150 zł można kupić naprawdę przyzwoitą klawiaturę.

Źródło: TechPowerUp

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Damian Jaroszewski
Damian Jaroszewski
Redaktor prowadzący, szef działów esport i hardware

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE