Grudzień to koszmarny okres dla graczy. Z jednej strony jest to okazja na złapanie obecnego już na rynku tytułu za mniejsze pieniądze, ale z drugiej strony lista życzeń powiększa się o kolejne pozycje. A wydatków coraz więcej…

Na całe szczęście producenci są wyrozumiali i w grudniu nie uszczęśliwiają nas gorącymi produkcjami. To nie znaczy, że nie ma na co czekać. Sprawdźcie co warto będzie dodać do listy grudniowych zakupów.

Super Smash Bros. Ultimate Switch (Nintendo Switch)

Dla miłośników konsol Nintendo mogą się schować wszystkie Tekkeny, Street Fightery, czy inne Mortal Kombaty. Król jest jeden – Super Smash Bros! W tej bijatyce naprzeciw siebie stają bohaterowie znani z produkcji Nitendo. Tylko tutaj możliwe są pojedynki Solida Snake’a z Pikachu.

Potyczki stoczymy na widowiskowych, wielopoziomowych arenach. Do naszej dyspozycji oddanych zostanie najwięcej, jak do tej pory, bohaterów w historii serii, których odblokujemy w miarę postępów w grze.

Jak przystało na grę na Switcha, grać nie będziemy sami. Do zabawy może przystąpić maksymalnie siedmiu graczy.

Premiera – 7 grudnia

Jagged Alliance: Rage! (PC, PS4, XONE)

Legenda powraca w nowych szatach. Pozycja obowiązkowa dla każdego fana pierwowzoru, jak i strzelanek turowych w rzucie izometrycznym. Mechanika rozgrywki nie zmieniła się w stosunku do pierwowzoru. Dysponujemy drużyną złożoną z żołnierzy o różnym stylu walki, za którymi stoi bogata przeszłość związana z pracą dla różnego rodzaju sił specjalnych. Bez odpowiedniej strategii i umiejętnego rozmieszczenia jednostek na mapie ciężko będzie wyjść zwycięsko z kolejnych potyczek. Wszystko to w trybie dla pojedynczego gracza lub dwuosobowej, sieciowej kooperacji.

Fabularnie mamy tutaj do czynienia z wydarzeniami dziejącymi się 20 lat po pierwszej części gry. Musimy wyeliminować bossa rządzącego na tropikalnej wyspie, zrównując jego armię z powierzchnią ziemi.

Niestety lub stety, w zależności od gustu, nowa odsłona legendarnej serii przeszła duży lifting. Zamiast grafiki dążącej do fotorealizmu twórcy postawili na bardziej komiksowy styl. Największą zaletą takiego zabiegu będzie to, że gra na pewno wolniej się zestarzeje.

Premiera – 6 grudnia

Mutant Year Zero: Road to Eden (PC, PS4, XONE)

Taktyczne strzelanki turowe zawsze miały rzesze fanów. Ostatnią największą tego typu produkcją był XCOM z 2012 roku, ale pewnie do bardziej hardkorowi gracze mają w pamięci Gorky17. To jednak nie polska gra, a wspomniany XCOM był inspiracją twórców Mutant Year Zero. Nawet nie tylko inspiracją, a wręcz podstawą. Eksploracja lokacji i baz wrogów odbywa się tutaj w czasie rzeczywistym. Najlepiej poruszać się tak, żeby przeciwnik nas nie dostrzegł możliwie jak najdłużej. Gdy dojdzie do walki, uruchamiany zostaje system tur. Z dobrodziejstw otoczenia można dowolnie korzystać, np. chować się za przeszkodami, ale równie dobrze można otoczenie zniszczyć. Nasi bohaterowie rozwijają się w trakcie rozgrywki, a każdy z nich korzysta z własnych, unikatowych umiejętności.

Warstwa fabularna, to ruiny świata po wojnie nuklearnej. Ludzkość prawie całkowicie zniknęła z powierzchni Ziemi, a nasze miejsce zajęły zmutowane zwierzęta i mutanty wszelkiego pokroju. Tak złożona i bardzo różnorodna ekipa poszukuje utopii, czyli legendarnego Edenu, w czym oczywiście musimy im pomóc.

Premiera – 4 grudnia

Just Cause 4 (PC, PS4, XONE)

Demolka totalna powraca w czwartej odsłonie serii. Tym razem nasz bohater trafi do fikcyjnego państwa w Ameryce Południowej. Naszym wrogiem będzie paramilitarna organizacja Black Hand i jej szefowa – Gabriela Morales. Przeszkadzać będą nam również gwałtowne zjawiska pogodowe. To one są jedną z największych nowości. Wśród nich wystarczy wymienić śnieżyce, tornada i burze piaskowe.  Dodatkowo w trakcie rozgrywki poznamy prawdziwe informacje na temat ojca głównego bohatera.

Just Cause 4 to typowy sandbox. Do dyspozycji dostaniemy teren o powierzchni aż 24 tys. kilometrów kwadratowych. Przemierzymy go korzystając z różnego rodzaju pojazdów lądowych (nie tylko samochodów, buldożerem też można jeździć), wodnych, a i polatać też będzie można. Z maszyn latających z kolei zawsze można wyskoczyć ze spadochronem.

Z przeciwnikami rozprawimy się za pomocą bogatego wyboru różnego rodzaju uzbrojenia. Flagowy gadżet w postaci liny z hakiem pozostał na swoim miejscu, a dodatkowo będzie można go modyfikować. Wyrzutnia rakiet zawsze może się przydać.

Premiera – 4 grudnia

Assasin’s Creed Odyssey: Dziedzictwo pierwszego ostrza (PC, PS4)

Pierwszy dodatek fabularny do nowego Asasyna jest bardzo ważny z punktu widzenia historii Zakonu. To tutaj poznamy Dariusa, który jako pierwszy zaczął korzystać ze znanego z wcześniejszych części (a późniejszych fabularnie) ukrytego ostrza. U jego boku stoczymy nowe bitwy oraz poznamy kulisy zabójstwa króla Kserksesa. Dowiemy się też, dlaczego zakon Asasynów postanowił przez kolejne wieki działać w ukryciu. Z punktu widzenia historyczno-fabularnego, dodatek jest pozycją obowiązkową dla każdego fana serii.

W grze znajdziemy szereg dodatkowych misji oraz będziemy mieć okazję zwiedzenia niedostępnych wcześniej obszarów starożytnej Grecji.  Dodatek jest samodzielną produkcją i nie wymaga do działania podstawowej wersji gry.

Premiera – 4 grudnia

Subnautica (PS4, XONE)

Survivalowe sandboxy to jedne z popularniejszych tytułów ostatnich długich miesięcy. Czym wśród nich wyróżnia się Subnautica? Jej rozgrywka toczy się pod wodą w odległej przyszłości (druga połowa XXII wieku). Podczas kolonizacji obcych planet nasz statek rozbija się, a my lądujemy na planecie pokrytej wodą. Musimy przeżyć, a po drodze poznajemy nasz nowy dom.

Mechanika gry nie odbiega od innych tego typu produkcji. Jesteśmy sami po środku niczego, a naszym zadaniem jest zdobyć pożywienie, schronienie oraz wytworzyć broń, którą przyjdzie nam się bronić przed atakującą nas zewsząd fauną i florą. Musimy też zwracać uwagę na nawodnienie organizmu oraz odpowiednie zapasy tlenu. Rozgrywkę będziemy mogli prowadzić w jednym z czterech trybów – kreatywny – bez elementów przetrwania i fabuły, swobodny – ignorujący głód i odwonienie bohatera, ekstremalny – z permanentną śmiercią oraz przetrwanie – typowy, docelowy tryb rozgrywki.

Gra powstała na silniku Unity i zaoferuje nam bardzo ładnie wyglądający, żywy, podwodny świat. Przekonać będą mogli się o tym posiadacze gogli VR.

Premiera – 4 grudnia

Beholder 2 (PC)

Beholder 2 to klimatyczna gra przygodowa utrzymania w nietypowej scenerii. Zarówno graficznej, jak i kolorystycznej. W grze wcielamy się w pracownika ministerstwa fikcyjnego państwa, funkcjonującego według ściśle ustalonych, autorytarnych zasad. Fabuła ma nieliniowy przebieg, a tylko od nas zależy w jaki sposób będziemy się piąć po szczeblach urzędniczej kariery. Możemy uczciwie na awans zapracować, być pomocnym dla kolegów z pracy, albo też zastosować zdrowe pod… tzn. możemy zostać sygnalizatorem. Zbierać donosy na współpracowników, podsłuchiwać ich, szukać haka na co tylko się da.

To pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników bawienia się w detektywa, ale również pracownika korporacji, który chętnie wprowadziłby podobne zagrywki w codziennej pracy.

Premiera – 4 grudnia w wersji pudełkowej, na Steam od 12 grudnia, polska wersja od 12 grudnia

Playerunknown’s Battlegrounds (PS4)

PUBG to gra, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Pierwowzór Fortnite’a i wielu innych gier w trybie Battle Royale. W dużym skrócie, zostajemy zrzuceni na mapie wraz z setką innych graczy i wygrywa ten, który pozostanie przy życiu. Teren rozgrywki zmniejsza się wraz z jej trwaniem, co ułatwia polowanie na kolejne cele.

Gra debiutuje na konsole PlayStation 4 w polskiej wersji językowej.

Premiera – 7 grudnia

Kingdom: Two Crowns (PC, PS4, XONE, Nitendo Switch)

Multiplatformowa gra strategiczna z elementami charakterystycznymi dla gatunku RPG. Fabuła? Podobno jakaś jest. Mamy fantastyczne królestwo, którym zaczynamy władać, a naszym zadaniem jest stworzenie silnego i bezpiecznego imperium. Jak tego dokonać?

Najpierw zbieramy zasoby swobodnie eksplorując mapę. Następnie za zdobyte złoto możemy zwerbować ludzi, którzy rozbudują nasze włości, które pod osłoną nocy będziemy musieli bronić przed atakami.

Jak przystało na grę niezależnego studia, mamy tutaj grafikę utrzymaną w pikselowym klimacie w widoku 2D. Z pozoru prosto, ale wygląda to nad wyraz efektownie. W rozgrywce mogą uczestniczyć dwaj gracze w trybie kooperacji.

Premiera – 11 grudnia (Android i iOS w kwietniu 2019)

Redeemer (PS4, XONE i Nintendo Switch)

Konsolowi gracze otrzymają w grudniu ciekawą propozycję rosyjskiego studia. Czy kraj pochodzenia ma tu znaczenie? Oczywiście, w końcu nie bez powodu w grze wcielamy się w ogromnego Vasiliya. Choć fabuła w tego typu grach jest raczej mało istotna, to historia, choć banalna, ma tutaj znaczenie. Nasz bohater przez lata pracował jako James Bond wielkiego koncernu zbrojeniowego. W pewnym momencie pracodawcy chcieli się go pozbyć, ale nasz Vasiliy uciekł i schronił się w klasztorze wysoko w górach. Po 20 latach zostaje odnaleziony i w świątyni dochodzi do masakry. Naszym zadaniem jest zemsta.

Widziana z lotu ptaka rozgrywka polega na pacyfikowaniu kolejnych zastępów wrogów. Gołymi rękami, bronią palną, białą, miotaną, obuchową… Czymkolwiek, co może spowodować rozlew krwi, która całymi potokami zaleje nasze ekrany. Gra wygląda przy tym bardzo efektownie i przyjemnie dla oka.

Redeemer to idealna gra dla każdego, kto czasem potrzebuje chwilowej odskoczni od obowiązków i krótkiego, niezobowiązującego demolowania otoczenia.

Premiera – grudzień 2018

Mniejsze premiery, których nie można pominąć

Warto pamiętać również o kilku mniejszych premierach:
Gwint: Wiedźmińska gra karciana pojawi się na PS4 i Xboxie One 4 grudnia,
Hellblade: Sena’s Sacrifice trafi w wersji pudełkowej na PS4 4 grudnia,
Wojna Krwi: Wiedźmińskie opowieści pojawi się na PS4 i Xboxie One 4 grudnia,
Fortnite w pudełkowej polskiej wersji PC trafi do sklepów 7 grudnia,
Pillars of Eternity: Deadfire – The Forgotten Sanctrum (niesamodzielny dodatek wymagający podstawowej wersji gry) zawita na komputery 13 grudnia,
Warhammer: Vermintide 2 pojawi się na PS4 18 grudnia.

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię