Starsi gracze z pewnością pamiętają, ze główną zaletą wcześniejszych generacji konsol była ich kompatybilność wsteczna. Kupując PS2 nie trzeba było startować z biblioteką gier od zera, spokojnie mogliśmy wykorzystać gry z PS1. Dotyczyło to również handheldów Nintendo. Czy jest szansa na to, że wraz z nową generacją konsol te dobre praktyki znowu powrócą?

Obecna generacja konsol, czyli PS4, Xbox One, Switch nie została wprowadzona na rynek z kompatybilnością wsteczną. Owszem Microsoft już jakiś czas temu pokazał, że jednak można i stale rozszerza bibliotekę gier z Xbox 360, w które możemy grać na Xbox One. Ale czy w przyszłości Microsoft i Sony będą kontynuować tą chwalebną praktykę?

Zobacz także: Xbox Scarlett: Według analityka nowa konsola umożliwi granie w 4K i 240 fps

Obie firmy nadal będą trzymać się architektury x86, więc implementacja kompatybilności wstecznej nie powinna stanowić problemu. Tego samego zdania jest Marc-André Jutras, weteran Activision i Ubisoft, obecnie współpracujący z Cradle Games nad Hellpoint. Według niego konsole nowej generacji będą już od dnia premiery umożliwiały granie w starsze tytuły.

Myślę, że PlayStation to zrobi. Gracze na Xbox 360 mieli listę zgodności wstecznej z oryginalnym Xboksem. Musieli sprawdzać tytuły. Myślę, że to było bardzo dziwne i mam nadzieję, że to się nie powtórzy. Wolę mieć emulator, który będzie obsługiwał wszystkie gry na konsolach, może z małymi błędami niż mieć 50 gier w swojej bibliotece a móc zagrać tylko w cztery z nich, bo pozostałe nie są jeszcze zatwierdzone.

Jutras powiedział, że zdecydowanie woli podejście Nintendo z Wii U, które odtwarzało niemal każdą grę z Wii. Taka kompatybilność wsteczna przynosi znaczne korzyści również producentom konsol. Taka konsola nie zaczyna od zera i od samego początku ma bogatą bibliotekę dostępnych gier.

Nie podoba mi się, że Switch nie jest kompatybilny z poprzednimi modelami konsol. Kiedy wyszło Wii U to prawie każda gra z Wii działała. To powinien być sposób na wydawanie nowych konsol. Bo powiedzmy, że wymyślisz nową konsolę, twoi gracze mają dostępnych zero gier. Potrzebujesz ludzi do ich stworzenia i klientów, którzy to potem kupią. To jest kwestia jajka i kury. Czy deweloperzy pójdą za modą i stworzą gry, które sprawią, że ludzie kupią konsolę, czy ludzie kupią konsolę a to sprawi, że programiści będą tworzyć na nią gry. Jest to, zatem duże wyzwanie, gdy firma wypuszcza nową konsolę, ponieważ nie wie czy ma wystarczająco dużo gier, by ją sprzedać.

Następnie dodał:

To, czego chcę od PS 5 to niesamowite ekskluzywne tytuły. Kupiłem PS4, ponieważ Bloodborne był na konsoli. Wydaje mi się, że Microsoft w tej dziedzinie dał ciała. Chociaż patrząc na to ilu programistów kupił w ciągu ostatniego roku, myślę, że w końcu zorientował się, że potrzebują ekskluzywnych tytułów, jeśli chcą sprzedawać nową konsolę. I muszą być one dobre. Mimo to mam jeszcze nadzieję, że następna generacja konsol będzie miała wyjątkowe cechy, i że Sony i Microsoft zorientują się, że jeśli wypuszczą konsolę, która może odtwarzać wszystkie stare gry to mają dużą bazę użytkowników, którzy chętniej ją kupią. Jeśli mam 100 gier na Xbox 360 i 100 na Xbox One, a nowa konsola odtworzy je wszystkie to jestem bardziej skłonny kupić ją niż jakąś inną.

Ciężko się z tym nie zgodzić. Dlatego jako główną maszynę do grania zawsze traktowałem PC, bo mogę odpalać gry nawet te starsze, chociaż czasami trzeba kombinować. Konsole zawsze traktuję, jako dodatek i ewentualnie metoda na tanie gry z poprzednich generacji.

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię