Strona głównaRecenzjeGryRecenzja Tekken 8: jedna z najlepszych bijatyk powraca w wielkim stylu

Recenzja Tekken 8: jedna z najlepszych bijatyk powraca w wielkim stylu

Fani mordobicia w ostatnim czasie są wręcz rozpieszczani przez deweloperów. Do tego wysokiego już stosu gier dołącza nowa odsłona kultowej serii Tekken.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy nie mieliśmy powodów do narzekania. W czerwcu premiera Street Fighter 6. Trzy miesiące później Mortal Kombat 1. Recenzje obu tych tytułów możecie przeczytać w naszym serwisie. Z wielkiej trójcy bijatyk pozostał już tylko Tekken. I ostatecznie mamy to, ósma odsłona serii zawitała na konsole oraz PC.

Na przestrzeni lat, bijatyki mocno się zmieniły, przeistaczając się z prostackiego mordobicia w gry pełne fabuły oraz historii świata i wojowników. Nie inaczej jest w przypadku Tekken 8, w którym dostępny jest tryb fabularny nazwany Przebudzenie mroku. Co więcej, twórcy w zgrabny sposób umożliwiają graczom przypomnienie lub poznanie wydarzeń jakie miały miejsce w poprzednich odsłonach cyklu.

Historia jest prosta – Kazuya Mishima kontynuuje swoją krucjatę dominacji nad światem, w czym pomaga mu moc demona. Chcąc by na świecie zapanował nowy porządek, ogłasza nowy Turniej Króla Żelaznej Pięści, w którym mogą wziąć udział najsilniejsi wojownicy z poszczególnych krajów. Jednak Jin Kazama nie chce dopuścić tyrana do rządzenia światem, a jego głównym celem jest pokonanie Mishimy.

W trybie fabularnym przejdziemy solidne szkolenie naszego protagonisty pod okiem innych zaprzyjaźnionych wojowników. Sama fabuła nie jest specjalnie wymagająca i w skrócie można określić ją mianem kolejnego filmu akcji w stylu „zabili go i uciekł” oraz „od zera do bohatera”. Tak czy inaczej, całość składa się w interaktywną opowieść, przerywaną kolejnymi pojedynkami. Taka mieszanka pozwala na całkiem przyjemną zabawę.

Ciekawym zabiegiem ze strony deweloperów było to, że każdy z zawodników reprezentujących swój kraj mówi w rodzimym języku. Jednak wszyscy jakimś cudem doskonale się rozumieją. To tak jakby rozmawiać z Czechem albo Chorwatem, każdy mówi w swoim języku, a jednak doskonale ich rozumiesz. Tryb fabularny można przejść w około 3-4 godziny. Jednak nadal jest to po prostu miły dodatek do gry, a nie gra sama w sobie.

Drugim dość nietypowym trybem rozgrywki w Tekken 8 jest Wyprawa po salonach gier. W trybie tym tworzymy własnego avatara, który wraz z przyjaciółmi będzie odwiedzał kolejne salony gier żeby grać w Tekkena i piąć się po szczeblach sławy i umiejętności. Tryb ten jest w zasadzie obowiązkowy dla wszystkich nowych graczy, którzy chcieliby nauczyć się mechaniki rozgrywki. Jesteśmy tu prowadzeni za rękę i wprowadzani w kolejne techniki zadawania ciosów przeciwnikowi.

W czasie rozgrywki będziemy mogli zdobyć kolejne skórki postaci, pogadać z innymi wirtualnymi graczami i doskonalić swoją technikę gry. Wycieczka kończy się po około 4 godzinach, jednak jest to dość intensywny kurs nauki gry w Tekkena.

Jeżeli nadal nie jesteście gotowi na rozgrywkę z innymi graczami albo chcielibyście jeszcze dogłębniej poznać świat gry, to twórcy przygotowali na tę okazję tryb przedstawiający epizody postaci. Dla każdego z bohaterów został przygotowany filmik związany z jej histerią. W międzyczasie czeka nas również po pięć pojedynków. Dzięki temu dowiadujemy się wielu ciekawostek związanych z konkretnym wojownikiem.

Ciekawą opcją jest walka z duchem kontrolowanym przez CPU. Duch uczy się naszych technik, co z biegiem czasu utrudnia pokonanie go. Co więcej, mamy możliwość również walki z botami stworzonymi przez innych graczy. Wśród trybów nie mogło zabraknąć także klasycznego arcade, czyli starć 1 na 1.

Klasyka i znane mechaniki

Chyba większość z nas jest przyzwyczajona do tego, że w każdej serii takiej jak MK, SF czy Tekken mamy charakterystyczny sposób sterowania i zachowania się postaci. Dzięki temu gracze, którzy wcześniej grali w poprzednią cześć bardzo szybko wejdą do gry. Tym razem jednak Bandai znany i lubiany system walki znacząco rozbudowało. Dzięki temu walka jest dynamiczna a my możemy łączyć ciosy w efektowne kombosy. Nowością jest System Heat, który stał się podstawą większości starć.

Podczas rundy każdy z wojowników może raz aktywować Heat, co uruchamia Heat Times – w tym czasie zadajemy zwiększone obrażenia, pod warunkiem, że nie przestaniemy atakować i sami nie zostaniemy zaatakowani. W takiej sytuacji Heat się wyłącza. W czasie trwania Heat możemy zacząć zadawać obrażenia Heat Burs rozpoczynające kombinację ciosów oraz użyć Heat Smash – efektowny atak, który dodatkowo pozwala na częściowe zregenerowanie zdrowia.

Wykorzystanie Heat jako kluczowego elementu rozgrywki sprawiło, że Tekken 8 stał się bardzo mocnym i dynamicznym mordobiciem. A jeżeli dojdziecie do większej wprawy to będziecie mogli wykorzystać również moc Tornado, czyli ciosu wyrzucającego przeciwnika w górę. W trakcie lotu oponenta na glebę mamy możliwość rozpoczęcia serii ciosów i zadania dodatkowych obrażeń.

Starzy wyjadacze serii z pewnością ucieszą się, że do gry wrócił Rage, który zaczyna działać przy niskim poziomie HP. Wtedy nasze ataki stają się mocniejsze oraz mamy możliwość wykonać Rage Arts. Ułatwieniem jest wykonywanie specjalnego ciosu tą samą kombinacją dla wszystkich postaci. Tak czy inaczej, Rage sprawia, że potencjalnie wygrana lub przegrana runda zmienia się o 180 stopni.

Wojownicy w akcji – powrót starych znajomych

Tekken 8 pod względem liczby dostępnych wojowników zdecydowanie dopisał. Na start mamy do wyboru aż 32 zawodników. Wśród nich znajdują się starzy znajomi: Kazuya Mishima, Marshall Law, Nina Williams, Paul Phoenix, Yoshimitsu oraz King. Zostali oni lekko zmodyfikowani pod względem dostępnych ruchów, dzięki temu są idealnie dopasowani do nowej paczki bohaterów. Oprócz weteranów, mamy do wyboru również młodszych stażowo zawodników, a konkretniej Shaheen, Alisę Bosconovitch, Larsa Alexanderssona, Claudio Serafino i Leroy Smitha. Mamy też zupełnie nowych zawodników jak Jack-8, Azucenę Milagros Ortiz Castillo, Victora Chevaliera czy Reina. Każda z postaci reprezentuje odmienny styl walki. Jak można się spodziewać, lista ta nie jest definitywnie zamknięta, w nadchodzącym DLC pojawi się Eddy Gordo.

Tak czy inaczej, każdy powinien znaleźć przynajmniej kilka postaci, którymi opanuje walkę do perfekcji. Co więcej, dla każdej postaci dostępne są opcje personalizacji dzięki możliwości odblokowania różnych skórek.

Podsumowanie i ocena

Tekken 8 to zdecydowanie świetna produkcja, która zasługuje na uwagę zarówno weteranów serii jak i wszystkich fanów bijatyk. Bandai stanęło na wysokości zadania i pokazało, że nawet tak wiekowej serii nadal ma coś nowego do powiedzenia.

Gra prezentuje się świetnie – zarówno pod względem rozgrywki jak i wyglądu. System walki jest dynamiczny, a system Rage może przechylić szalę zwycięstwa dosłownie w ostatnich sekundach walki. To sprawia, że pojedynki są emocjonujące oraz satysfakcjonujące, chociaż mogą też podnieść ciśnienie. Duża liczba dostępnych postaci oraz możliwość poznania ich historii sprawia, że Tekken 8 to gra na wiele godzin. Zwłaszcza jeżeli będziecie chcieli zmierzyć się w rozgrywkach online.

Tym samym polecam Tekken 8 z całego serca i pięści.

Ocena 9/10

Zalety

  • Kilka trybów rozgrywki
  • Dla nowych i starych graczy
  • 32 zawodników na start
  • Tryb fabularny
  • Historia postaci
  • Tryb salon gier
  • Rozbudowany samouczek
  • Dynamiczna walka

Wady

  • Tryby związane z fabułą nieco za krótkie

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

SoSlowGamer
SoSlowGamer
Redaktor, szef działu retro

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię