Strona główna Esport Rynek esportowy jest warty krocie i ciągle rośnie. Europa jest jednym z...

Rynek esportowy jest warty krocie i ciągle rośnie. Europa jest jednym z liderów

- Reklama -

Newzoo, agencja marketingowa zajmująca się między innymi esportem, opublikowała najnowszy raport, z którego poznajemy między innymi wartość całego rynku elektronicznej rywalizacji. Esport już dzisiaj jest warty krocie, a z roku na rok sytuacja będzie się poprawiać.

W 2018 roku wartość rynku esportowego osiągnie poziom 905,6 mln dolarów. To wzrost aż o 38 procent rok do roku, więc dynamika może być niezwykle wysoka. Jeśli chodzi o poszczególne segmenty, to wciąż najwięcej pieniędzy, bo aż 40 procent, ma płynąć od sponsorów. W porównaniu z poprzednim rokiem wpływy te wzrosną aż o 53,2 procent. Zdecydowanie największy wzrost wynika ze sprzedaży praw do transmitowania turniejów esportowych. W 2018 roku z tego tytułu wpłynie aż 160,7 mln dolarów, czyli o 72,1 procent więcej niż w 2017 roku.

Zobacz także: T-Mobile pojawi się na Intel Extreme Masters 2018 Katowice

Ile osób ogląda esport? W tym roku fanów ma być aż 380 mln na całym świecie. Z tego 165 mln to stali widzowie, a 215 mln okazjonalni oglądacze turniejów i wydarzeń związanych z elektronicznym sportem. To o 13,8 procent więcej niż w 2017 roku. Do 2021 na całym świecie ma nas być aż 557 mln. Zdecydowanie najwięcej fanów pochodzi a Azji i Pacyfiku. Oni stanowią aż 53 procent wszystkich widzów esportowych. Na drugim miejscu plasuje się Europa z wynikiem 18 procent, a na trzecim Ameryka Północna, która osiąga rezultat 14 procent. Reszta świata to zaledwie 15 procent widzów.

Zobacz także: Mercedes-Benz wspiera turniej ESL One w Katowicach

Sytuacja wygląda nieco inaczej, jeśli spojrzymy na przychody. Najbardziej dochodowym rynkiem jest amerykański z wynikiem 345 mln dolarów. Przekłada się to dokładnie na 14,8 dolarów na każdego fana. Na drugim miejscu znajduje się Europa Zachodnia, która osiągnie 169 mln dolarów w 2018 roku. Stary Kontynent wyróżnia się na tle całego świata większym zainteresowaniem rozgrywkami lokalnymi. W Europie powstaje też wiele esportowych organizacji, np. ESWC we Francji, Gfinity w Wielkiej Brytanii czy też LVP w Hiszpanii.

Źródło: Newzoo

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Damian Jaroszewski
Damian Jaroszewski
Redaktor prowadzący, szef działów esport i hardware

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE