Podłączenie do Internetu – w dzisiejszych czasach kwestia niezwykle ważna. Szacuje się, że w polskich domach liczba urządzeń podłączonych do globalnej sieci już dawno przekroczyła 5, a za kilka lat ma sięgnąć… 500.

Nawet jeśli powyższe szacunki wydają Wam się absurdalne to faktem jest, że dawno minęły czasy kiedy to komputer był jedynym urządzeniem korzystającym z dobrodziejstw Internetu. Teraz może to być dodatkowo jeszcze telewizor, konsola, telefony komórkowe, a w niektórych domach elementy zestawów “smart home” – żarówki, inteligentne głośniki, urządzenia takie jak Chromecast i wiele, wiele innych.

Jak w całym tym zmasowanym ruchu sieciowym zadbać o to, by każde urządzenie miało podobną jakość połączenia? No i najważniejsze z punktu widzenia gracza – by komputery lub konsole podpięte do Internetu nie odczuwały opóźnień przeszkadzających w rozgrywce, a gry z cyfrowej dystrybucji ściągały się z maksymalną wydajnością łącza?

Jeśli mieszkamy w bloku, a komputer znajduje się stosunkowo blisko modemu, problemu nie ma – najlepiej połączyć oba urządzenia kablem. Gorzej, jeśli mieszkamy na większej przestrzeni, gdzie nie ma możliwości bezpośredniego użycia kabla. W sukurs przychodzi nam łączność Wi-Fi, ale nawet ona bywa zawodna na większe odległości, szczególnie jeśli na drodze sygnału stoi kilka ścian działowych, drzwi czy solidnych stropów.

W takich sytuacjach wykorzystać można kompletny system, który “rozsyła” sygnał Wi-Fi po domu. Jeden z takich systemów, pod nazwą Orbi, proponuje firma Netgear. Producent zintegrował tam w jednym zestawie router Wi-Fi oraz nawet do trzech “satelitów”, które choć wizualnie niczym się od routera nie różnią, to mają nieco inną rolę – przechwytywanie sygnału z routera i posyłanie go dalej, dzięki czemu na większe odległości nie odczujemy spadków mocy sygnału.

Najprostsze systemy Netgear Orbi składają się z jednego routera i jednego satelity, ale można je rozszerzyć o kolejne urządzenia satelitarne – także takie wpinane do gniazdka – jak również o inteligentne głośniki, współpracujące z asystentami Amazon Alexa i Google oraz najpopularniejszymi aplikacjami z muzyką, jak chociażby Spotify.

A wracając do tego co najważniejsze, czyli łączności z Internetem. Router systemu Orbi może współpracować nawet z dwudziestoma urządzeniami jednocześnie wykorzystując trzy kanały komunikacji, jeden kanał w zakresie radia 2,5 GHz i dwa w zakresie 5 GHz. Najnowsze oprogramowanie zawarte w Orbi pozwala również na bezpośrednie połączenie jednego satelity z innym, bez konieczności komunikacji z centralnym routerem. Taki typ sieci określa się często jako system mesh.

Określenie to wzięło się od ang. „mesh” czyli siatka – bo taki „kształt” tworzą powiązania pomiędzy poszczególnymi urządzeniami. Dzięki temu oszczędzamy ułamki sekund, tak bezcenne chociażby w sieciowych potyczkach, bo sieć „nie traci czasu” na komunikację z centralnym routerem. Ponadto łatwiej w ten sposób – w przeciwieństwie do klasycznych sieci komputerowych – rozszerzać taką strukturę o kolejne urządzenia. Inne zalety sieci mesh nad zwykłymi? Sprawdzają się w większych obiektach (o tym za chwilę) i dostarczają lepszej jakości, bardziej stabilny sygnał, bo każdy satelita działa niemal tak samo jak centralny router, dostarczając sygnał o niezmienionej jakości – gdy tymczasem zwykły repeater tylko „popycha dalej” sygnał dostarczony z centralnego urządzenia. To drugie rozwiązanie może być więc narażone na spadki jakości. W przypadku niektórych repeaterów stosowanych w zwykłych sieciach trzeba też manualnie przełączać się między źródłami sygnału – w przypadku sieci mesh takie zjawisko nie występuje.

Jeśli zaś przydarzy się, że komputer, któremu chcemy zapewnić najlepsze połączenie z siecią, będzie bliżej satelity niż routera, możemy dokonać połączenia za pomocą kabla – satelity również bowiem mają odpowiednie gniazda sieciowe. Jak deklaruje producent, najmocniejsze zestawy są w stanie rozsiać Internet w domach o powierzchni przekraczającej 500 m2, natomiast samym routerem obejmiemy powierzchnię około 125 m2. Może to być więc także skuteczne rozwiązanie problemów z Internetem nie tylko dla domów, ale również firm i biur. Konfiguracja sieci z tym systemem nie powinna natomiast zająć więcej niż 5 minut.

Czy warto więc inwestować w tego typu rozwiązania? Na pewno warto rozważyć je w przypadku konieczności objęcia sygnałem większego budynku, kilku pomieszczeń lub biura. Podobnie jeśli mamy już kilka urządzeń korzystających z Internetu i planujemy zakup kolejnych, jak również stworzenie „smart home” i budowę naszego prywatnego „Internetu rzeczy”. Bo jedno jest pewne – już niedługo zwykły, pojedynczy router dostarczany w standardzie przez ISP z pewnością nie wystarczy. Warto więc już wcześniej rozejrzeć się za dostępnymi na rynku usprawnieniami i alternatywami.

Tekst powstał przy współpracy z firmą Netgear.

 

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię