Strona główna Esport Udany dzień dla polskich zespołów w ESEA Premier

Udany dzień dla polskich zespołów w ESEA Premier

Jeśli ktoś podejrzewał, że Virtus.pro przy swojej obecnej, słabszej formie, da PRIDE choć cień szansy na wygraną, to po dzisiejszym pojedynku w ESEA Premier musi zweryfikować swoje spojrzenie na układ sił wśród polskich ekip. Virtus.pro prowadzi w tabelach.

Mecz dwóch polskich formacji rozgrywany był na mapie Mirage i od początku był pokazem dominacji i siły ze strony Virtus.pro. TaZ i jego koledzy ani przez chwilę nie okazywali strachu czy słabości przed swoimi przeciwnikami, co skutkowało szybkimi rozstrzygnięciami rund na korzyść VP. Sytuacji PRIDE nie poprawiło ani ciągłe granie rund force, ani pauza wzięta po 7 przegranej z rzędu rundzie. Ich “promykiem nadziei” była dopiero pistoletówka po zamianie stron, przy wyniku 15:0, której wygranie pozwoliło PRIDE na zdobycie jeszcze dwóch punktów. Na tym jednak ich starania się skończyły, ponieważ VP wykorzystał pierwszą rundę full i zakończył spotkanie.

W kolejnym spotkaniu w ramach tych rozgrywek Virtus.pro spotkał się ze szwedzkim Epsilon. Polacy weszli w to spotkanie bardzo dobrze bo wygrali zarówno pistoletówkę jak i cztery kolejne rundy. W szóstej Epsilon odpowiedział jednym punktem, ale VP od razu odpowiedział kolejną rundą. Epsion zdołał uspokoić swoją grę dopiero pod koniec spotkania, ale wystarczyło to by końcówka stała się bardzo nerwowa, szczególnie w drugiej pistoletówce. Polacy ledwo ugrali rundę, która wydawała się niemal wygrana – z przewagi 4 na 2 zrobiło się 1 na 1. Gdy już wszyscy spodziewali się remisu i dogrywki, Pasha przechyla szalę zwycięstwa na korzyść Polaków z wynikiem 16:14.

W ostatnim dzisiejszego dnia spotkaniu po raz kolejny mogliśmy zobaczyć w akcji drużynę AGO, która zmierzyła się z bułgarskim Mortal Kombat. Początek spotkania wyglądał niemal jak w meczu Virtus.pro kontra PRIDE, a pierwszy punkt na konto MK wpadł dopiero w 8. rundzie. W tym momencie zaczęło się stopniowe odrabianie strat przez naszych przeciwników, którzy na drugą połowę wychodzili z wynikiem 5:10. Na szczęście po zamianie stron wraca do swojej pewnej gry pozwala przeciwnikom na zdobycie zaledwie jednego punktu.

Po zakończonych dzisiaj spotkaniach na czele tabeli znajduje się Virtus.pro z 18 pkt., taką samą liczbę punktów, ale gorszy bilans rund ma eXtatus, a AGO znajduje się na trzeciej pozycji, tracąc 3 oczka. PRIDE na miejscu 7. z 12 punktami. Ostatnia Polska ekipa, Kinguin znajduje się na 25. miejscu z zerowym dorobkiem punktowym – a ich aktualna dyspozycja nie zapowiada by ta sytuacja miała się w najbliższym czasie znacząco poprawić.
Kolejne mecze Polaków już jutro, bowiem Virtus.pro spotka się o 16:30 z drużyną ALTERNATE aTTaX.

Wyniki Polaków w ESEA Premier:

Virtus.pro vs. PRIDE – 16:3
Virtus.pro vs. Epsilon – 16:14
AGO Gaming vs. MK – 16:6

 

Źródło: wł

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Zbigniew Pławecki
Zbigniew Pławecki
Redaktor, specjalista ds. esportu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE