Advertisement
Strona głównaWiadomościWarsaw Comic Con - czyli parę słow o tym, jak było podczas...

Warsaw Comic Con – czyli parę słow o tym, jak było podczas 2. edycji święta miłośników gier, komiksów i seriali

Druga edycja Warsaw Comic Con przeszła do historii. Tym razem CC odbył się jako wydarzenie samodzielne, w przeciwieństwie do pierwszej edycji, której towarzyszyły targi Good Game Expo. Jak wypadła „jesienna edycja” imprezy aspirującej do miana największego tego typu wydarzenia w Polsce?

Najpierw małe wyjaśnienie – to, że wszystko odbywało się tylko i wyłącznie pod szyldem Warsaw Comic Con, nie znaczy, że akcentów dla graczy w ogóle tam nie było. Wręcz przeciwnie – miłośnicy elektronicznej rozrywki mieli okazję obserwować i brać udział w turniejach w popularne tytuły esportowe, wrócić do lat wczesnej młodości w strefie retro-komputerów, pograć w hity Nintendo na Switcha, czy zanurzyć się w wirtualnej rzeczywistości w strefie przygotowanej przez ekipę naszego portalu – bo i Gaming Society miało tam swoje stoisko (i serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy nas tam odwiedzili 🙂 ). Punktem programu, który po raz kolejny cieszył się ogromnym zainteresowaniem publiczności był koncert zespołu Percival, w ramach trasy koncertowej z muzyką z Wiedźmina 3 – Wild Hunt Live – o tym jednak napiszę szerzej w osobnym artykule.

Natomiast jeśli ktoś szukał innych atrakcji niż te związane z grami to do wyboru miał mnóstwo stoisk z przeróżnymi gadżetami. Koszulki, plakaty, książki, komiksy, elementy strojów, piżamki, poduszki, ręczniki… wszystko, o czym moglibyście pomyśleć, że można na tym nadrukować grafikę z ulubionego tytułu i jeszcze o wiele, wiele więcej. Szkoda tylko, że cieniem na tej części eventu położył się pewien incydent z udziałem urzędników Skarbówki, o którym szerzej piszemy tutaj. Doskonałe wrażenie robiły też instalacje prezentujące chociażby statki z Gwiezdnych Wojen czy były stylizowane w klimatach post-apo (Fallout, Mad Max), chociaż tego rodzaju atrakcji było mniej niż na przykład na tegorocznym Pyrkonie. Nie zabrakło również całkiem pokaźnej strefy dla miłośników planszówek, gdzie każdy miał możliwość sprawdzenia wielu tytułów, a potem ich zakupu.

Oczywiście możliwość zakupienia różnego rodzaju gadżetów jest jak najbardziej mile widziana, ale najważniejsza na Comic Conie dla wielu osób była możliwość spotkania ulubionego twórcy. A tych było w Nadarzynie istne zatrzęsienie. Gwiazdy filmów i seriali, z Pamelą Anderson oraz aktorami z Gry o Tron na czele, autorzy dzieł literatury, rysownicy komiksów, gwiazdy Youtube, cosplay… Wymienię tylko kilku z nich: Simon Bisley, grafik pracujący m.in. dla DC i Marvela, Holland Roden, aktorka grająca m.in. w Nastoletnim Wilkołaku, Andrew Scott z „Sherlocka”, Jack Gleeson z „Gry o Tron”, Kevin McNally z „Piratów z Karaibów”, polska cosplayerka Issabel, youtubowi twórcy: Grupa Filmowa Darwin oraz Paweł Opydo… mógłbym tak wymieniać i wymieniać. Gdyby ktoś chciał spędzić czas tylko na zbieraniu autografów i zdjęć z gwiazdami, pewnie i tak nie wystarczyłoby mu całego weekendu. Jeśli o „obsadę” chodzi to tutaj dla organizatorów naprawdę ogromne brawa, bo zebrać tyle ciekawych osób na jednym wydarzeniu to nie lada sztuka.

Znana jest już data przyszłorocznego Warsaw Comic Con – będzie to 22 kwietnia 2018 roku. Jeśli impreza będzie się rozwijała w takim tempie jak obecnie to ma szansę być fenomenem na skalę nie tylko kraju, ale i może nawet Europy? Na dwóch dotychczasowych edycjach nie widziałem ani nie słyszałem jeszcze co prawda zbyt wielu zwiedzających zza granicy, ale wierzę, że jest spora szansa, by Polska zyskała kolejne (chociażby po IEM) wydarzenie, które ściągnie wielu zagranicznych odwiedzających.

Poniżej prezentujemy naszą fotorelację z wydarzenia:

Źródło: wł.

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Zbigniew Pławecki
Redaktor, specjalista ds. esportu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię