Strona głównaGryAktualnościWiedzieliśmy Cyberpunk 2077 w polskiej wersji językowej

Wiedzieliśmy Cyberpunk 2077 w polskiej wersji językowej

W trakcie trwających właśnie targów PGA 2019 w Poznaniu mieliśmy okazję po raz pierwszy zobaczyć grę Cyberpunk 2077 w pełnej, polskiej wersji językowej. Mówimy tutaj o pełnej lokalizacji, w której głosu Johnny’emu Silverhandowi użyczył Michał Żebrowski.

Cały pokaz trwał mniej więcej 20-25 minut. W jego trakcie mieliśmy okazję zobaczyć dwa podejścia do tej samej misji. Z jednej strony netrunnera, który po cichu przemyka się między przeciwnikami i hakuje wszystkie urządzenia, mogące mu w tym pomóc. Z drugiej – silnej fizycznie postaci, która może potężnymi, zmodyfikowanymi ramionami otwierać najgrubsze drzwi i wyrywać karabiny z wieżyczek, aby użyć ich przeciwko atakującym oponentom. Które podejście było lepsze? Tutaj trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Sami musicie zdecydować, co bardziej Wam pasuje. Osobiście skłaniałbym się ku cichszemu i sprytniejszemu podejściu.

Zobacz: Cyberpunk 2077 – czy do gry zostaną wprowadzone mikrotransakcje?

Jeśli chodzi o samą rozgrywkę, to mogliśmy zobaczyć mniej więcej to samo, co na wcześniejszych pokazach. Główny bohater otrzymał misję odnalezienia tajemniczej furgonetki. Wiemy tylko, że prawdopodobnie znajduje się w pobliskim centrum handlowym, które od dawna było opuszczone. Teraz krążą wokół niego członkowie gangu Animalsów, dla których wartością nadrzędną jest siła fizyczna. Prawdopodobnie ktoś wynajął ich do ochrony poszukiwanego przez nas pakunku. I tu dochodzimy właśnie do sedna, czyli podejścia do rozgrywki. Przedstawiciele CD Projekt RED po raz kolejny przypomnieli, że w Cyberpunk 2077 nie ma klas postaci. Swojego bohatera możemy rozwijać w dowolny sposób, więc netrunner czy siłacz to zaledwie dwie z wielu możliwości.

Cyberpunk 2077 w polskiej wersji językowej

Ale prawdopodobnie najbardziej interesuje Was to, czego jeszcze sami nie mieliście okazji widzieć, czyli jak Cyberpunk 2077 prezentuje się w pełnej, polskiej wersji językowej. Odpowiedź jest nad wyraz prosta – bardzo dobrze. Powiem szczerze, że sceptycznie podchodziłem do polskiej lokalizacji. Wydawało mi się, że – inaczej niż w Wiedźminie – nasz ojczysty język nie będzie pasował do gry. Mówimy tutaj przecież o przyszłości gdzieś na terenie Stanów Zjednoczonych, a jeden z bohaterów jest odgrywany przez Keanu Reevesa. Ale jest naprawdę dobrze. Michał Żebrowski w roli SIlverhanda, chociaż słyszeliśmy zaledwie kilka kwestii, brzmi bardzo przekonująco. Tak samo główne postacie, czyli też Placid – szef gangu netrunnerów, który wynajął nas do zadania.

Zobacz: Czy Cyberpunk 2077 pojawi się na Nintendo Switch? CDP RED komentuje

Czy to oznacza, że sam zagram w polską wersję językową? Powiem szczerze, że nie wiem. Wcześniej byłem przekonany, że zdecyduję się na angielskie dialogi z polskimi napisami. Teraz już nie jestem tego aż tak pewny. Prawdopodobnie sprawdzę obie wersje już na swoim komputerze i dopiero wtedy zadecyduję. A może po prostu ogram Cyberpunk 2077 dwa razy? Jest na to spora szansa, bo gra prezentuje się bardzo dobrze. Jest jeszcze kilka kwestii, które wymagają poprawy, ale i tak się jaram.

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Damian Jaroszewski
Damian Jaroszewski
Redaktor prowadzący, szef działów esport i hardware

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię