Strona główna Wiadomości H1Z1 wciąż dostępne w Early Access, ale twórcy i tak organizują turnieje...

H1Z1 wciąż dostępne w Early Access, ale twórcy i tak organizują turnieje z milionem dolarów w puli

- Reklama -

H1Z1: King of the Kill to gra, którą można nazwać pewnego rodzaju fenomenem. Ma mnóstwo fanów na całym świecie. Jest popularna wśród wielu streamerów. A to wszystko pomimo licznych błędów i ciągłej dostępności w ramach programu Early Access. Nie przeszkadza to twórcom w zorganizowaniu turniejów z łączną pulą nagród aż 1 mln dolarów.

H1Z1 to tytuł, obok którego trudno przejść obojętnie. Z jednej strony ma ogromną rzeszę fanów, którzy uwielbiają produkcję. Z drugiej strony jest sporo grupa przeciwników, którzy uważają H1Z1 za tytuł niedopracowany. Co prawda twórcy cały czas upiększają grę i poprawiają kolejne elementy rozgrywki, ale nie zmienia to faktu, że wciąż sporo pracy przed nimi. Świadczy o tym chociażby to, że gra cały czas nie wyszła z tzw. Early Access, czyli w gruncie rzeczy jest wersją beta. Mowa oczywiście o części z podtytułem King of the Kill, która została niejako oddzielona od pierwotnego pomysłu, jak było H1Z1 Just Survive.

Ale to wszystko nie zniechęca twórców, którzy postawili na aspekt esportowy swojej produkcji. Już wkrótce zorganizowane zostaną aż cztery turnieje. W każdym z nich pula nagród wyniesie aż 250 tys. dolarów, co daje łącznie niebagatelną kwotę 1 mln dolarów. Gracze będą mogli rywalizować zarówno w trybie solo, jak i w pojedynkach między 5-osobowymi zespołami. Pierwsze zawody zostaną rozegrane już 21 lipca w trakcie DreamHacka w Atlancie. Pozostałe mają się odbyć w Europie, Azji i Ameryce Południowej.

Warto tutaj zaznaczyć, że H1Z1 King of the Kill jest chyba pierwszą produkcją typu battle royale, która tak mocno wkracza na scenę esportową. Do tej pory fani obserwowali przede wszystkim turnieje w bijatykach, FPS-ach, MOBA, strategiach lub grach typowo sportowych. Teraz do tego grona dołącza kolejny gatunek, na dodatek bardzo ciekawy i widowiskowy. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że wciąż obecne w grze błędy nie zepsują tego święta.

Źródło: Polygon

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Damian Jaroszewski
Damian Jaroszewski
Redaktor prowadzący, szef działów esport i hardware

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE