Na początku 2019 roku z firmą CD Projekt RED pożegnał się Sebastian Stępień – dyrektor kreatywny Cyberpunka 2077. Wiele osób zaczęło martwić się o przyszłość gry. Jednak nie ma powodów do obaw. Nad Cyberpunkiem 2077 pracuje ponad 400 osób.

Początek roku przyniósł zaskakującą informację. Z CD Projekt RED pożegnał się dyrektor kreatywny – Sebastain Stępień, który przeniósł się do Blizzarda. W USA pełni identyczne stanowisko i najprawdopodobniej będzie współtworzył uniwersum Diablo. Dla Polaka to spory krok naprzód, ale niektórzy gracze zaczęli obawiać się o Cyberpunka 2077. Niesłusznie. Zmiana jednej osoby, chociaż niezwykle ważnej, nie powinna wpłynąć na pracę. Znalazło to potwierdzenie w słowach Karoliny Gnaś z działu relacji inwestorskich w CD Projekt RED.

– Jego odejście nie wpływa w żaden sposób na tempo prac nad naszym najnowszym tytułem. Zespół pracujący nad Cyberpunkiem 2077 liczy już ponad 400 osób – powiedziała Karolina Gnaś serwisowi StockWatch.pl.

Trzeba też pamiętać, że Cyberpunk 2077 jest na bardzo zaawansowanym etapie powstawania. Twórcy już kilka miesięcy temu przyznawali, że grę da się przejść od początku do końca. Na tej podstawie możemy domniemywać, że kluczowe decyzje już dawno zostały podjęte i produkcja ma odpowiedni kształt. Aktualnie powinno trwać szlifowanie diamentu, jakim – mam nadzieję – okażę się Cyberpunk 2077.

W tym miejscu warto jeszcze nadmienić, że jeszcze w sierpniu zespół pracujący na Cyberpunkiem 2077 był szacowany na 300-350 osób. Dla porównania nad Wiedźminem 3 pracowało około 250 osób. To pokazuje, jak ogromnym przedsięwzięciem jest Cyberpunk 2077.

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię