Ostatnie zmiany w Virtus.pro sprawiły, że wiele osób zastanawiało się, co z dwoma weteranami polskiej sceny, czyli Jarosławem ‘pashą’ Jarząbkowskim oraz Filipem ‘neo’ Kubskim. Przyszłość jednego z nich właśnie się wyjaśniła.

Od soboty Jarosław ‘pasha’ Jarząbkowski ponownie zaczął streamować. Pierwsza transmisja nie trwała zbyt długo, bo zakończyła się zaledwie po 58 minutach. Jednak polski biceps miał problemy z małą liczbą klatek na sekundę w Counter-Strike’u i stąd decyzja o szybszym zakończeniu streamu. Nieco dłużej fani Jarka mogli go oglądać wczoraj, czyli w niedzielę 6 stycznia. Charyzmatyczny polski zawodnik transmitował przez prawie 2,5 godziny.

To właśnie w trakcie niedzielnego streama Jarosław ‘pasha’ Jarząbkowski wyjaśnił swoje plany na przyszłość. Polak powiedział, że póki co zostaje streamerm na pełen etat. Robi sobie przerwę od grania i zamierza skupić się na Twitchu. Co prawda nie wie, jak długo ta przerwa będzie trwała, ale na razie cieszy się życiem. Całość możecie zobaczyć na poniższym fragmencie:

Taka decyzja jest zgodna z wcześniejszymi doniesieniami, według których pasha ma pozostać w Virtus.pro, ale właśnie w roli streamera. Jarek jest zbyt znanym i lubianym zawodnikiem o ogromnym potencjale marketingowym i organizacja nie mogła sobie pozwolić na jego stratę.

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię