Strona główna Esport PGL Major Kraków: Immortals vs BIG – relacja z meczu

PGL Major Kraków: Immortals vs BIG – relacja z meczu

- Reklama -

Przed meczem wiele osób uważało, że to właśnie pojedynek Immortals z BIG może być najciekawszym ćwierćfinałem na krakowskim majorze. Z pewnością wskazanie faworyta było niezwykle trudne.

Przed meczem zawodnicy Immortals wybrali sobie mapę Cobblestone, a ich rywale – tradycyjnie już na tym turnieju – Inferno. W razie remisu zwycięzcę miał wyłonić Train.

Immortals 17:19 BIG (Cobblestone)

Mecz rozpoczął się od dość łatwo wygranej rundy pistoletowej przez zawodników Immortal, którzy grali po stronie antyterrorystów. Brazylijczycy jednak dali się zaskoczyć na forcie przeciwników i po chwili przegrywali już 3:1. Ale tak naprawdę na tym gra Niemców zakończyła się w pierwszej połowie. Przegrali aż 12 kolejnych rund, w czym główny udział mieli Steel oraz kNg, który doskonale strzelał ze snajperki i był niemal nie do przejścia dla rywali. Prowadzenie 12:3 sprawiło, że chyba wszyscy zgromadzeni na Tauron Arenie i przed ekranami komputerów byli pewni, że mapa padnie łupem Immortal. Nic bardziej mylnego. Kolejna pistoletówka została wygrana przez BIG i tym razem to oni nie dawali przeciwnikom wielkiego pola do popisu. W końcu doprowadzili do prowadzenia 15:14 i niemożliwe stało się bardzo prawdopodobne. Ale wtedy to Brazylijczycy wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności i konieczne było rozegranie dogrywki.

Ta zaczęła się od prowadzenia Immortals wynikiem 2:1 i to po stronie terrorystów, po której wcześniej szło im tak słabo. To dawało im ogromną szansę na wygranie mapy. Ale od szansy do właściwego zwycięstwa jest daleka droga, o czym szybko się przekonali. Ostatnia runda doskonale podsumowała ten mecz. HEN1 został w sytuacji 1 na 3 i miał w ręce tylko Deagle’a. Udało mu się zabić dwóch rywali, ale kompletnie nie wiedział, gdzie znajduje się pozostały przy życiu keev. Niemiec zaszedł swojego przeciwnika od pleców i mecz zakończył efektowną „kosą”. Z wyniku 3:12 BIG doprowadzili do dogrywki i ostatecznie zwycięstwa 19:17. To była prawdopodobnie najlepsza mapa na tym turnieju!

Immortals 16:7 BIG (Inferno)

Druga mapa tego meczu – Inferno – rozpoczęła się bardzo podobnie do pierwszej. Od początku Brazylijczycy przjęli inicjatywę w spotkaniu i w zarodku dusili niemal każdą akcję przeprowadzaną przez terrorystów. Ponownie najmocniejszymi punktami zespoły byli Steel oraz kNg. Doskonała dyspozycja zwodników sprawiała, że pierwsza połowa zakończyła się rezultatem aż 13:2 dla Immortals. Na pewno części kibiców przyszła do głowy myśl, że może powtórzyć się sytuacja z Cobblestone’a. Niestety, tym razem nie było aż takich emocji. Co prawda Niemcy zdobyli sporo rund, ale ostatecznie przegrali 16:7.

Immortals BIG (Train)

O zwycięstwie musiała zadecydować trzecia mapa – Train. Ta od samego początku była niezwykle wyrównana. Obi drużyny niemal na zmianę wygrywały kolejne rundy i nikomu nie udało się zdobyć większej przewagi. Ostatecznie to Brazylijczycy wygrali pierwszą połówkę wynikiem 8:7. Jednak taki rezultat wydawał się faworyzować Niemców. W drugiej połowie potyczka nie uległa znaczącej zmianie i nadal była bardzo wyrównana. Niewiele brakowało, a byśmy zobaczyli dogrywkę. Na szczęście Immortal zdobyli 16. rundę i wygraali 16:14.

Źródło:

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Damian Jaroszewski
Damian Jaroszewski
Redaktor prowadzący, szef działów esport i hardware

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE