Ostatnie dni to rollercoaster emocji w esporcie. Jednak nie w rywalizacji, a wojnie kilku przedstawicieli branży – w tym legendy, Paula “ReDeYe” Chalonera.

Wszystko zaczęło się od wpisu na Twitterze, w którym James Banks, dziennikarz i komentator kojarzony z kilku wysokiej rangi turniejów esportowych, oskarżył Paula “ReDeYe” Chalonera o nadużycia i mobbing. Podobne sytuacje miały mieć miejsce w całej firmie należącej do ReDeYe’a – Code Red. Sam Chaloner to prawdziwa legenda esportowej komentatorki, niegdyś związany najbardziej ze sceną CS:GO, potem swoją uwagę skierował ku innym dyscyplinom, głównie StarCraftowi II. Wielokrotnie brał udział w IEM Katowice. Niewielu jest chyba kibiców esportu, którzy nie kojarzyliby jego słynnej frazy “Brutal. Savage. Rekt. Absolutely taken down.” Oprócz komentowania był hostem, a niedawno wydał książkę “This is Esports (and How Spell It)” – był też propagatorem poprawnej pisowni słowa esport. W branży uchodził natomiast za perfekcjonistę i osobę, z którą trudno się współpracuje.

esports redeye

 

Według słów Banksa, ReDeYe miał go straszyć, że ten nigdy nie znajdzie pracy w branży, jeśli mu się nie podporządkuje. Miał też atakować (głównie werbalnie, ale i fizycznie) inne osoby. Na dowód swoich słów, Banks zamieścił screeny z rozmów.

Pierwsza odpowiedź ReDeYe’a była dość zdawkowa, a jej główną osią było zaprzeczenie słowom Banksa. Do dyskusji włączyło się kilka innych osób, z których jedne popierały Banksa, inne stały po stronie ReDeYe, twierdząc przy tym, że Banks sam zachowywał się nie fair wobec osób z branży. Przytoczony został przykład homofobii Banksa wobec Luke’a Cottona, Chief Operating Officera agencji Code Red, co miało skutkować atakiem fizycznym.

Zobacz: Patitek pierwszym Polakiem w dywizji Valorant G2 Esports

Dziś cała wymiana zdań znalazła swój nieoczekiwany obrót. Paul “ReDeYe” Chaloner ogłosił, że po tym jak obiektem ataków stała się jego rodzina, w tym dzieci, odchodzi z branży:

“W świetle ataków na moją osobę w ciągu ostatnich kilku dni, zdecydowałem o odejściu z esportu. Ja sam dałbym sobie radę z całym g***m rzucanym we mnie (połączeniem prawd, pół-prawd i kłamstw), ale jeśli wciągane w to są moje dzieci, przekracza to jakikolwiek rozsądny atak, staje się okrutne i wykalkulowane. Powtórzę jeszcze raz co napisałem kilka dni temu: byłem w sądzie i zostałem uznany niewinnym. Wyciąganie tamtych tematów znowu dla publicznej uciechy jest nie fair ani wobec mnie, ani moich dzieci.

Jak u wielu osób, także i moje zdrowie psychiczne nie należało do najlepszych w trakcie lockdownu, ale gdy pojawiły się oskarżenia i wciągnięto w nie moją rodzinę, zapadłem się jeszcze bardziej. W ciągu ostatnich 24 godzin byłem bardzo blisko próby samobójczej i myślę, że wycofanie się jest jedynym sposobem poradzenia sobie ze wszystkim i przeżycia. Teraz jestem po prostu złamany.

Rezygnuję z możliwości hostowania wydarzeń esportowych i kontynuowania publicznego życia w esporcie. Z efektem natychmiastowym zrezygnowałem też z funkcji dyrektora w Code Red. 

Oprócz tego, chciałbym przeprosić wszystkich, których nie potraktowałem z należytym szacunkiem. Nigdy moim celem nie było denerwowanie nikogo, mam nadzieję, że Wasze kariery będą długie i owocne. Cała ta sytuacja mocno otworzyła mi oczy, jest czymś, nad czym postaram się pracować, nawet poza esportem.

Kochałem każdą minutę spędzoną w tej branży i dziękuje fanom za wsparcie. Nie tak wyobrażałem sobie swój koniec w tej branży, ale jestem wdzięczny za wszystko i dumny, że mogłem obserwować rozwój esportu i dzielić z Wami 18 lat mojego życia.”

Co sądzicie o całej sytuacji oraz decyzji ReDeYe’a?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię