Strona główna Esport SK Gaming za burtą StarSeries i-League. W półfinałach m.in FaZe i Liquid

SK Gaming za burtą StarSeries i-League. W półfinałach m.in FaZe i Liquid

- Reklama -

W piątek późnym wieczorem zakończyły się ćwierćfinały StarSeries i-League. W rozgrywanym w Kijowie turnieju na placu boju zostały cztery ekipy, nie obyło się też bez niespodzianek.

W pierwszym sobotnim półfinale Team Liquid zmierzy się z mousesports, natomiast w drugim – który zapowiada się na “CS-owy klasyk” – FaZe zagra z Natus Vincere. Z turniejem natomiast pożegnały się Renegades, G2 Esports, Astralis oraz – co jest chyba największą niespodzianką turnieju – SK Gaming. Brazylijczycy w pierwszym piątkowym ćwierćfinale walczyli z formacją Team Liquid – był to rewanż za finał drabinki przegranych zakończonego niedawno cs_summit. Pierwsza mapa – Mirage – poszła stosunkowo gładko i po myśli SK Gaming i zakończyła się wynikiem 16:9. Na kolejnej – Cobblestone – jednak to Liquid pokazało “pazur”, mocno utrudniając przeciwnikom przejście do kolejnego etapu. Do rozstrzygnięcia losów tej mapy potrzebne były aż dwie dogrywki, które ostatecznie zakończyły się wynikiem 22:20. I w końcu przyszła pora na mapę Inferno – jedną ze słabszych map dla SK. Jednak chyba nikt nie przypuszczał, że pójdzie im ona aż tak źle – po stronie CT Brazylijczycy zdobyli zaledwie jeden punkt, a na całej mapie – zaledwie 7.

W drugim ćwierćfinale Renegades spotkało się z FaZe. Patrząc na statystyki, wydawać by się mogło, że FaZe powinni łatwo rozstrzygnąć losy tego spotkania na swoją korzyść. Mecz co prawda zakończył się wynikiem 2:0 dla międzynarodowego teamu, ale na pierwszej mapie Olofmeister i jego koledzy musieli dość mocno pomęczyć się z przeciwnikiem, a o wyniku rozstrzygnęła dopiero bardzo późna faza meczu. Wynik 2:0 padł również w spotkaniu mouseposrts vs. G2 Esports. Najpierw “Myszom” udało się wygrać 16:7 na mapie Inferno (która była wyborem ich przeciwników), a finalnie dokończyli oni dzieła zwycięstwa na mapie Mirage. To starcie zaczęło się od sporej przewagi mousesports – pierwszą połowę zakończyli wynikiem 11:4. Co prawda po zamianie stron G2 zdołali się nieco zbliżyć z wynikiem, ale nie wystarczyło to na doskonale dysponowane tego dnia Myszy.

Ostatnim spotkaniem jakie zobaczyli kibice w Kijowie oraz na Twitchu była walka Astralis z Natus Vincere. Zaczęło się od mapy Nuke, która przez większość czasu była bardzo wyrównana, dopiero w końcówce Astralis uciekli z wynikiem, doprowadzając do wygranej 16:10. Inferno to kolejne wyrównane starcie, którego losy zdecydowały się dopiero w ostatnich rundach – zawodnicy Ukrainy wygrali tam 16:14. No i na koniec Train, który dla odróżnienia był bardzo jednostronnym widowiskiem, o czym najlepiej świadczy wynik 16:5 dla Natus Vincere – tym samym to oni zagrają w sobotnim półfinale.

Półfinały zostaną rozpoczęte o godzinie 14:00 (mousesports vs. Liquid) i 17:00 (FaZe vs. Natus Vincere). Oba spotkania rozegrane zostaną systemem BO3. 

Kto Waszym zdaniem awansuje do finału?

Źródło: wł.

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Zbigniew Pławecki
Zbigniew Pławecki
Redaktor, specjalista ds. esportu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE