Strona główna Esport TaZ: W Polsce są 3 zespoły, którym niewiele brakuje, aby konkurować na...

TaZ: W Polsce są 3 zespoły, którym niewiele brakuje, aby konkurować na wyższym poziomie

- Reklama -

Przed wyjazdem na Epicenter 2017 Wiktor ‘TaZ’ Wojtas udzielił wywiadu serwisowi Cybersport.com. Opowiedział w nim trochę o polskiej scenie CS:GO oraz aktualnej formie jego i kolegów z drużyny.

Biorąc pod uwagę ostatnią formę Virtus.pro, nie mogło zabraknąć pytania o ewentualne zmiany w drużynie. Wiktor ‘TaZ’ Wojtas po raz kolejny zaznaczył, że rotacje w składzie nie są im potrzebne.

– Ta drużyna ma wszystkie potrzebne składniki do tego, aby być wielką. Zmiany nie sprawią, że będziemy lepszą drużyną, no chyba, że ktoś się wypali. Musisz cieszyć się grą, mieć z niej radość, być naturalnym. Jeśli jesteś tutaj tylko dla pieniędzy, to szykuj się na krótką karierę – powiedział IGL Virtus.pro.

Wywiad był przeprowadzany jeszcze przed finałowymi rozgrywkami ELEAGUE, a więc także przed polskimi kwalifikacjami do WESG, w których Virtus.pro wczoraj przegrali z Venatores i odpadli z udziału w chińskim turnieju. TaZ został zapytany również o polską scenę CS:GO.

– Uwielbiam to, że mamy na scenie tak wielu utalentowanych graczy. Czuję, że są w Polsce przynajmniej trzy drużyny (Kinguin, AGO i Pride), którym niewiele brakuje, aby konkurować na dużop wyższym poziomie. Kibicuję im za każdym razem gdy grają i mam nadzieję, że wkrótce będziemy oglądać więcej polskich zespołów na międzynarodowych LAN-ach – skomentował Wiktor ‘TaZ’ Wojtas.

Prowadzący Virtus.pro odniósł się także do aktualnej formy FaZe Clanu, który w ostatnich tygodniach zdominował scenę CS:GO i wygrywa wszystkie turnieje, w których bierze udział.

– Przeciwko nim trzeba grać mądrze, trzeba grać swoją grę. Jeśli jesteś wystarczająco dobry, to wygrasz. W grach na tym poziomie decyduje kilka zagrań, które mogą odmienić losy meczu. Nazywam jest „zagraniami na pewność siebie”. Albo zrobisz jakiś ruch i wygrasz, albo przegrasz. FaZe Clan gra teraz w ten sposób, co przypomina Fnatic z przełomu 2015 i 2016 roku.

Epicenter 2017 rozpoczyna się 24 października (wtorek). W turnieju weźmie udział osiem zespołów: Virtus.pro, Astralis, G2 Esports, Gambit, North, SK Gaming oraz dwie z kwalifikacji, w których walczą FaZe Clan, Liquid, TyLoo oraz Vega Squadron. W puli turnieju znajduje się aż 500 tys. dolarów.

Myślicie, żę Virtus.pro mają szansę jeszcze wrócić do światowej czołówki?

Źródło: Cybersport.com

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Damian Jaroszewski
Damian Jaroszewski
Redaktor prowadzący, szef działów esport i hardware

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE