Kiedy w połowie października AGO Esports zdecydowało się na posadzenie Mateusza „TOAO” Zawistowskiego na ławce rezerwowych, rozpoczęła się fala spekulacji na temat jego dalszych losów. Dzisiaj zagadka ta została – przynajmniej częściowo – rozwiązana.

Przeniesienie TOAO do rezerw miało być lekiem na problemy trapiące AGO od momentu transferu Snatchiego do Virtus.pro – choć niektórzy mówią, że zaczęły się nawet wcześniej, z czym nie do końca się zgodzę. Czy zmiana ta była skuteczna, czy nie, to osobny temat – teraz skupmy się na losach Mateusza.

Zobacz także: Tajemniczy tweet prezesa AGO Esports. Czy czeka nas kolejny esportowo-piłkarski pojedynek?

Na początku mówiło się o tym, że jego odsunięcie od głównego składu jest tylko chwilowe i zawodnik wkrótce wróci do aktywnej gry w barwach AGO, potem pojawiły się też plotki jakoby TOAO miał się stać częścią nowej, bliżej nieznanej dywizji. Teraz wiemy już, że żadna z tych teorii nie była prawdziwa, co potwierdził sam zawodnik na swoim koncie na twitterze:

“AGO jest otwarte na negocjacje. Wszystkie organizacje, zainteresowane zatrudnieniem mnie, proszone są o kontakt pod adresem transfers@ago.gg.”

Co ciekawe, w ostatnich dniach pojawiła się informacja, że TOAO, wraz ze Snaxem, SOONem, mynio i PAGO stworzył miks “Team-Benched”. Oczywiście zawodnikowi życzę stałego kontraktu, który będzie wiązał się z regularnymi wynagrodzeniami, ale biorąc pod uwagę wyniki miksów takich jak adwokacik czy Mikstura, może się niedługo okazać, że nowy miksowy skład to najlepsze możliwe wyjście, by namieszać na polskiej scenie CS-a.

A gdzie Wy najchętniej widzielibyście TOAO?

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię