Strona główna Gry Aktualności Valve zwalnia kilkunastu etatowców i rezygnuje z zewnętrznych pracowników

Valve zwalnia kilkunastu etatowców i rezygnuje z zewnętrznych pracowników

Valve potwierdziło, że z firmą pożegnało się 13 osób zatrudnionych na pełen etat. Jednocześnie zrezygnowano też z pracowników zewnętrznych, zatrudnionych na kontraktach. Czy to oznacza, że twórcy Steama mają problemy?

Odpowiadając na zadane we wstępie pytanie – nie, raczej nie. Jednak pokazuje to zmiany zachodzące w Valve, bowiem z pracą pożegnały się przede wszystkim osoby odpowiedzialne za działy wirtualnej rzeczywistości i hardware’u. Zostało to oficjalnie potwierdzone przez Valve.

Zobacz: Gra o gwałcicielu i mordercy znika ze Steama. Czy słusznie?

– W ostatnim miesiącu z pracą na pełen etat pożegnało się 13 osób. W tym samym czasie zrezygnowaliśmy z części naszych pracowników zewnętrznych, zatrudnionych w ramach kontaktu. To niefortunna sytuacja, ale to nieodzowny element tego biznesu i nie wiąże się z żadnymi wielkimi zmianami w firmie. Dziękujemy zwolnionym za ich ogromny wkład w naszą pracę i życzymy im powodzenia w przyszłości – powiedział przedstawiciel Valve w rozmowie z UploadVR.

Zobacz: Twórcy gier mogą manipulować nami przy pomocy Steama

Nat Brown potwierdził, że już nie pracuje w Valve. Z firmą rozstał się dokładnie 7 lutego tego roku. Był on jedną z osób zatrudnionych w dziale wirtualnej rzeczywistości. To pokazuje, jak zmieniło się podejście Valve do sprzętów. Porażką okazały się między innymi takie urządzenia jak chociażby komputery Steam Machine z systemem SteamOS, Steam Link, na którego co chwilę są ogromne przeceny czy nawet Steam Controller, który miał problemy z działaniem w sporej liczbie gier. Być może ktoś w końcu zorientował się, że to po prostu nie wychodzi.

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Damian Jaroszewski
Damian Jaroszewski
Redaktor prowadzący, szef działów esport i hardware

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE