Assassin’s Creed Odyssey ma szansę na nagrodę dla najlepszej gry RPG. Nie tylko z powodu świetnego gameplayu i fajnej fabuły, ale też kilku smaczków, na które można trafić w trakcie kilkudziesięciu godzin grania. Jedną z nich jest opryszczka.

Nie ma co ukrywać, w Assassin’s Creed Odyssey jest sporo seksu. Nie ma w tym nic złego. Czasy antycznej Grecji były pod tym względem raczej liberalne. Tak przynajmniej pamiętam z lekcji historii. Pomimo sporej rozwiązłości głównych bohaterów nie sposób złapać chorobę przenoszoną drogą płciową. Jednocześnie możemy trafić na opryszczkę. Jak to możliwe?

Okazuje się, że „Hirpes the Burning Fury” jest jednym z najemników, którzy mogą na nas polować w trakcie gry. Dosłownie jej nazwę należałoby przetłumaczyć jako „Opryszczka piekącej furii” (chociaż opryszczka w rzeczywistości należałoby napisać “herpes”, ale nawiązanie jest dość oczywiste). Gra opisuje wojowniczkę jako jedną z najokrutniejszych. Podobno uwielbia powalać swoich przeciwników, przywiązywać do bali, a następnie ciąć i posypywać solą. To oczywiście prowadzi do piekącego bólu, czyli jak w przypadku opryszczki.

– Kocha tak samo wydzielający się zapach, jak i krzyki przeciwników – głosi gra.

Niestety, nie każdy będzie miał szansę trafić na Opryszczkę. Najemnicy są przydzielani losowo spośród sporej puli wojowników. Pomimo tego, to… interesująca ciekawostka, o której musiałem Wam napisać. Tak samo, jak o zadaniu polegającym na przespaniu się czyjąś żoną, a także wspinaniu na boskiego członka.

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię