Strona główna Wiadomości Rozrywka Serial kontra książki - jak postacie z Wiedźmina pasują do opisów Sapkowskiego

Serial kontra książki – jak postacie z Wiedźmina pasują do opisów Sapkowskiego

Wczoraj Netflix opublikował pierwsze oficjalnie zdjęcia z serialowego Wiedźmina. Na fotografiach mogliśmy zobaczyć Geralta, Yennefer oraz Ciri. Ale czy te postacie pasują do książkowych opisów? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Wygląda postaci w serialowym Wiedźminie z pewnością będzie tematem wielu dyskusji. Już teraz da się zauważyć, że nie wszystkim podoba się charakteryzacja czy sam dobór aktorów, wcielających się w daną osobę. Wiele osób sugeruje się wyglądem z gier, który należałoby uznać za niekanoniczny. Zresztą nie gra jest materiałem źródłowym, a książki napisane przez Andrzeja Sapkowskiego. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, jak zdjęcia mają się do opisów, które znajdziemy na kartach kolejnych przygód Geralta z Rivii.

Geralt z Rivii – Henry Cavill

Na łamach książek Geralt opisywany jest w następujący sposób:

– Nieznajomy nie był stary, ale włosy miał prawie zupełnie białe. Pod płaszczem nosił wytarty skórzany kubrak, sznurowany pod szyją i na ramionach. Kiedy ściągnął swój płaszcz, wszyscy zauważyli, że na pasie za plecami miał miecz.

– Kawał chłopa, pomyślała odruchowo, choć chudy, ale jedna żyła… Łeb biały, ale brzuch płaski niby u młodzika, widno, że trud mu druhem, a nie słonina i piwo…

– Jeździec utkwił w nim oczy, ciemne, zmrużone, przenikliwe, ostre jak ościenie.

– Zmienił się. Sprawiał wrażenie, jakby się postarzał. Triss wiedziała, że to biologicznie niemożliwe – wiedźmini starzeli się, owszem, ale w tempie zbyt wolnym, by zwykły śmiertelnik lub czarodziejka tak młoda jak ona mogli zauważyć zmiany. Ale wystarczyło jednego spojrzenia, by pojąć, że mutacja mogła powstrzymywać fizyczny proces starzenia. Psychicznego nie mogła. Posieczona zmarszczkami twarz Geralta była tego najlepszym dowodem. Triss z uczuciem głębokiej przykrości oderwała wzrok od oczu białowłosego wiedźmina. Oczu, które ewidentnie widziały zbyt wiele.

W przypadku Henry’ego Cavilla przede wszystkim można się przeczepić do zbyt dużej muskulatury. Wiedźmin, jak wynika z opisów, był jednak chudszy, ale to raczej drobiazg. Charakteryzację uznałbym za udaną. Może brakuje trochę blizn i większego zmęczenia na twarzy, ale ogóle jest w porządku.

Yennefer z Vengerbergu – Anya Chalotra

W książkach czarodziejka i ukochana Geralta opisywana jest w następujący sposób:

– Mnóstwo czarnych loków, blada trójkątna twarz, fiołkowe oczy, lekko skrzywione wargi, ładne ramiona, zgrabna szyja, na szyi czarna aksamitka z gwiaździstym, skrzącym się od brylantów klejnotem.

– Yennefer zaś, choć na swój sposób atrakcyjna, za piękność uchodzić nie mogła.

– Jak zwykle, nosiła tylko dwa kolory. Swoje kolory – czerń i biel. Czarne włosy, czarne długie rzęsy każące zgadywać skryty pod nimi kolor oczu. Czarna spódnica, czarny krótki kaftanik z białym futrzanym kołnierzem. Biała koszula z najcieńszego lnu. Na szyi czarna aksamitka ozdobiona usianą diamencikami gwiazdą z obsydianu.

Tutaj można się przede wszystkim zarzucić autorom serialu dobór aktorki. Yennefer ma jasną karnację i lokowane włosy. Tego samego nie widzimy na zdjęciach z Anyą Chalotrą. Ale czy to naprawdę jest aż tak ważne? Nie jestem co do tego przekonany. Poza tym widać tutaj też, że opisem nie sugerowali się też graficy z CD Projekt RED. W grach Yennefer była pięknością. W książkach za taką nie uchodziła.

Ciri – Freya Allan

Ciri opisywana jest w następujący sposób:

– Miała jasne, mysiopopielate włosy i wielkie, jadowicie zielone oczy. Nie mogła mieć więcej niż dziesięć lat.

– Geralt spostrzegł, że niedaleko od czoła rozmigotanego stadka pędzi dziewczynka, równie chuda i rozwrzeszczana jak chłopcy, tyle że powiewająca jasnym warkoczem.

– Spod popielatej, nierówno i nieładnie obciętej grzywki patrzyły ogromne szmaragdowozielone oczy, dominujący akcent w małej twarzyczce o wąskim podbródku i lekko zadartym nosku. W oczach był przestrach.

– Tak, Nenneke – powiedziała. – Nie ma wątpliwości. Wystarczy zajrzeć w te zielone oczęta, by wiedzieć, że coś w niej jest. Wysokie czoło, regularne łuki brwiowe, ładny rozstaw oczu. Cienkie skrzydełka nosa. Długie palce. Rzadki pigment włosów. Ewidentna krew elfów, choć niedużo w niej tej krwi. Elfi pradziadek lub prababka. Trafiłam?

Tutaj chyba mamy największą inspirację książkami. Jasne włosy, zielone oczy, lekko zadarty nos i uroda przywołująca na myśl elfy. Dziwi mnie, że niektórzy czepiają się właśnie wyglądu Ciri, bo moim zdaniem jest on najbardziej zgodny z dziełami Andrzeja Sapkowskiego. Gorzej z wiekiem, bo dziewczynka ma nie więcej niż 10 lat. Natomiast grająca ją aktorka ma za sobą już 17 wiosen.

A jak Wam podobają się zdjęcia z serialowego Wiedźmina?

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Damian Jaroszewski
Damian Jaroszewski
Redaktor prowadzący, szef działów esport i hardware

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE