Strona główna Wiadomości Gearbox domaga się zmian od G2A albo zerwie współpracę z serwisem

Gearbox domaga się zmian od G2A albo zerwie współpracę z serwisem

- Reklama -

Firma Gearbox nawiązała współpracę ze sklepem G2A, w którym mają być sprzedawane kolekcjonerskie wersje Bulletstorm: Full Clip Edition. Społeczności to się nie spodobało i teraz wydawca stawia serwisowi warunki albo wycofa się z umowy.

G2A nie jest sklepem, który miałby dobrą renomę wśród deweloperów i sporej części użytkowników. Polityka serwisu jest mocno dyskusyjna. Wystarczy chociażby wspomnieć o tym, że sklep każe sobie płacić za ochronę kupujących. Jeśli tego nie zrobimy, to nie mamy praktycznie żadnych praw, nawet jeśli dostarczony produkt będzie wadliwy. Pomimo tego Gearbox Publishing zdecydowało się na współpracę z G2A, na mocy której w sklepie ma być sprzedawana kolekcjonerska wersja gry Bulletstorm: Full Clip Edition. To nie spodobało się społeczności.

Najgłośniej o sprawie mówił YouTuber John „TotalBiscuit” Bain, który może pochwalić się około 2,2 mln subskrybentów. Chcąc nie chcąc wydawca Bulletstorma musi liczyć się ze zdaniem influencerów, za którymi stoi tak ogromna liczba fanów. Dlatego też Gearbox przemyślał swoją decyzję i wystosował do G2A listę żądań. Jeśli nie zostaną spełnione, to firma wycofa się ze współpracy.

Gearbox i Total Biscut domagają się między innymi, aby w ciągu 30 dni system ochrony kupujących G2A Shield, na wzór innych sklepów, stał się całkowicie darmowy. Wszyscy subskrybenci usługi mają zostać o tym poinformowani do 14 kwietnia. Poza tym w ciągu 90 dni G2A ma udostępnić deweloperom i wydawcom API, dzięki któremu mogliby wyszukiwać i usuwać nielegalne klucze. Usługa ma być udostępniona firmom za darmo. Wydawca i YouTuber chcą także bardziej przejrzystego systemu płatności, w którym nie ma żadnych ukrytych kosztów.

Co G2A na to? Rzecznik prasowy firmy już zapowiedział, że firma w takim wypadku zerwie współpracę z Gearboxem. Najwyraźniej sklepowi nie zależy na poprawie swojego wizerunku. A szkoda. Z drugiej strony wydawca od początku wiedział, z kim nawiązuje współpracę i przemyślenie sprawy dopiero po interwencji społeczności też nie do końca dobrze o nim świadczy.

Źródło: Kotaku

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Damian Jaroszewski
Damian Jaroszewski
Redaktor prowadzący, szef działów esport i hardware

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE