Różne rzeczy firmy produkujące hardware robiły i robią by zwiększyć swoją sprzedaż. Ale to co Intel zrobił w sprawie swoich chipsetów Z370 i procesorów Coffee Lake ociera się o oszustwo i nawet są na to dowody.

Po premierze wspomnianych chipsetów Intel ogłosił, że procesory nie będą działać z poprzednią generacją podstawek. Tłumaczył to tym, że Z370 potrzebują do odpowiedniego działania zmodyfikowanego zasilania. A teraz wychodzi na jaw, że wcale tak nie było.

Zobacz: Tańsze ale równie wydajne? Intel pracuje nad nowymi procesorami Core 9. generacji

Śledztwo w tej sprawie przeprowadził Der8auer, jeden z większych ekspertów w dziedzinie overclockingu. Sprawdził on nową wersję podstawek LGA1151 oraz płytę EVGA z chipsetem Z370. Zmieniał natężenie prądu na pojedynczym złączu podstawki, co według Intela powinno doprowadzić do uszkodzenia układu. Jednak w trakcie pomiarów uszkodzenie nie nastąpiło ani po podwojeniu, ani nawet po przyłożeniu pięciokrotnie większego natężenia niż to deklarowane przez Intela.

Zobacz: Intel szykuje procesory 10-rdzeniowe, ale nadal w litografii 14 nm

Kolejne testy polegały na odcinaniu zasilania do nowego procesora przez kolejne złącza – rzekomo niezbędne do jego działania. Pod koniec eksperymentu układ pozbawiony był blisko połowy złączy zasilających, a mimo to nadal działał. Jednym słowem, złącza wykorzystywane do zasilania procesorów z rodziny Kaby Lake i Skylake doskonale radzą sobie także z Coffee Lake. Ekspert sprawdził to nawet w przypadku podkręconej wersji procesora, z zasilaniem podpiętym bez przerwy przez 6 godzin.

1 KOMENTARZ

  1. No i tak to było jakiś czas temu… Jak składałem pcta wybrałem i7 7700k, tylko przez to bo wyjdzie nowa gena na tym samym złączu i będzie opcja w przyszłości upgradeu. Kupiłem, chwila po premierze wiadomości że nie kompatybilne z z270. Gdybym o tym wiedział wcześniej to kupiłbym po prostu Ryzena i byłby spokój -.-

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię