Różne zdarzają się historie w świecie esportu, ale ta jest szczególnie zabawna. Wyobraźcie sobie, że szkolna drużyna CS:GO z Norwegii przez przypadek awansowała na profesjonalny turniej Rainbow Six, na którym będą rywalizować z najlepszymi zespołami na świecie. Spytacie – jak to się stało? Już Wam tłumaczę.

Historię opisał EmilBerglund na Reddicie. On i jego szkolna drużyna CS:GO z Norwegii postanowili, dla zabawy, wziąć udział w eliminacjach do turnieju Rainbow Six, który odbędzie się w trakcie DreamHack Winter w Sztokholmie. Żaden z nich nie grał specjalnie dużo w produkcję Ubisoftu, ale każdy znał podstawy, operatorów i mapy. Oczywiście nie spodziewali się, że uda im się awansować. Gdyby tak się stało, to w turnieju finałowymi musieliby rywalizować ze światową czołówką – G2 Esports, Penta Sports oraz Team Liquid.

Zobacz także: Ubisoft wprowadza cenzurę w Raibow Six Siege

Cały problem polega na tym, że udało im się awansować i to przed rozegraniem eliminacji. Organizatorzy poinformowali ich telefonicznie, że wezmą udział w turnieju głównym, ponieważ do eliminacji zgłosiło się zbyt mało zespołów i nie było sensu ich rozgrywać. Czy mają szanse na zwycięstwo? Raczej niewielkie. Najbardziej doświadczony ich gracz w Rainbow Six spędził około 500 godzin. EmilBerglund, który opisał całą historię, ma ich zaledwie 30 i dawno nie uruchamiał gry.

Zobacz także: Film Rainbow Six coraz bliżej. Twórcy obsadzili już główną rolę Johna Clarka

Pocieszające jest to, że turniej ma pulę nagród w wysokości 50 tys. dolarów. Zwycięzcy zgarniają 25 tys. dolarów. Nawet jeśli szkolna drużyna CS:GO nie wygra ani jednego meczu, to i tak na ich konto wpłynie 1 tys. dolarów do podziału. Tym samym na pewno zwróci im się koszt wyjazdu. Turniej rozpoczyna się w piątek (30 grudnia).

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię