Strona główna Wiadomości W krzywym zwierciadle Philipsa 278E8QJAB. Full HD w dobrej cenie

W krzywym zwierciadle Philipsa 278E8QJAB. Full HD w dobrej cenie

- Reklama -

Monitor Philips ma trzy istotne cechy: zakrzywienie, wielkość i  niską cenę. Jeśli szukasz monitora uniwersalnego to zacznij robić porządek na biurku, bowiem model 278E8QJAB zajmie ci trochę miejsca.

Gdzieś już widziałem podobny do modelu Philipsa monitor. Te bujne kształty, jakość wyświetlanego ekranu i rozmiar szkła – zgadza się, lecz nie w takiej cenie. 27″ od Philipsa ma wszystko to, czego oczekuje się od dobrego sprzętu. Aby nie pozostać gołosłownym przejdźmy do konkretów. Za dużym ekranem koczuje matryca VA o rozdzielczości FHD, która współpracuje z technologią Adaptive-Sync. Dzięki niej nie będziemy świadkami zacięć obrazu i nie przypłacimy tego kosztem prędkości wyświetlanych klatek. Druga sprawa to zastosowany w niej system Flicker-free (brak migotania ekranu) oraz tryb LowBlue, ograniczający poziom niebieskiego światła.

Na krótką uwagę zasługuje podświetlenie ekranu białymi diodami (W-LED). Pozwala to zmniejszyć pobór energii przy zachowaniu wysokiej jakości obrazu. Jak już jesteśmy przy jakości, co powiecie na gamut o poziomie 130% przestrzeni sRGB? Ja powiem jedno – czysty ogień. Powszechnie stosuje się matryce o pokryciu 99% sRGB i porównując obydwa współczynniki przy wyższym poziomie kolory są zauważalnie bardziej naturalne i płynniej przechodzą z gradientu w gradient. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie informacja o jego kontraście statycznym – aż 3000:1. Szukając idealnego balansu czerni i bieli, tutaj uświadczymy prawdziwych ciemności i odcieni białych jak kartka papieru.

Monitor nie jest jednak pozbawiony wad. Ma stosunkowo niski stopień odświeżania (65 Hz), czego efektem jest przeciętna ostrość i płynność uzyskana w trakcie dynamicznych scen. Ma przyzwoity czas reakcji 4 ms, lecz nie współgra to idealnie z odświeżaniem.

Wobec powyższych monitor zaspokoi pragnienie domowych użytkowników, ale nie koniecznie graczy z pierwszego zdarzenia. Monitor od Philipsa to multimedialna kopalnia technologii. Szkoda tylko, że biegając po polu z saperką w Battlefieldzie, nie będziemy w stanie wykopać dodatkowych dla monitora herców odświeżania.

Mimo wszystko, za cenę 1189 złotych nie możemy oczekiwać cudów. Sceny batalistyczne na zakrzywionym ekranie wyglądają świetnie. Ma dużą przekątną i oferuje żywe kolory, wobec tego to nadal ciekawa propozycja. W sprzedaży pojawi się już w marcu.

Źródło:

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Grzegorz Rosa
Grzegorz Rosa
Redaktor, szef działów gry i audio

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE