W bazie programu CompuBench pojawiły się wyniki tajemniczej karty graficznej produkcji AMD. Wygląda na to, że jest to jeden z Radeonów korzystając z najnowszej architektury Navi. Jak wypada na tle pozostałych modeli czerwonego producenta?

W bazie programu CompuBench pojawiła się karta graficzna o tajemniczym oznaczeniu 66AF: F1. Nie mamy co do tego 100-procentowej pewności, ale prawdopodobnie jest to model wykorzystującą nową architekturę AMD o nazwie Navi. Możemy tak spekulować chociażby na podstawie tego, że kolejna generacja kart graficznych Radeon ma zadebiutować na rynku jeszcze w tym roku, więc kolejne przecieki nie powinny być niczym nadzwyczajnym.

Zobacz: Karty graficzne AMD Navi zadebiutują dopiero pod koniec roku

Z wpisu dowiadujemy się, że konstrukcja wyposażona jest w 20 jednostek CU. Jeśli AMD będzie trzymać się aktualnej budowy, to każda taka jednostka wyposażona jest w 64 shadery, co w sumie przekłada się na ogólną ich liczbę na poziomie 1280. Ale przecież nie to jest najważniejsze. Na pewno dużo bardziej interesuje Was to, jak wypadły testy karty w porównaniu z innymi konstrukcjami AMD.

Zobacz: AMD Navi – wydajność RTX 2080 za połowę ceny?

Jeśli weźmiemy pod uwagę testy graficznej, to 66AF: F1 wypada dużo lepiej niż Radeon RX 580. W zależności od benchmarku wyniki są wyższe od 30 do nawet ponad 300%. To budzi spore nadzieje tym bardziej, że prawdopodobnie jest to wersja inżynieryjna, działająca na wczesnej wersji sterowników. Finalnie, po odpowiedniej optymalizacji, karta może być jeszcze wydajniejsza. Na razie uzyskuje wyniki podobne do modelu Vega 54, przy czym powinna zużywać dużo mniej energii i sporo mniej kosztować.

Nadal nie wiemy, czy w kartach Navi AMD zamierza wykorzystywać pamięci HBM2 czy może jednak GDDR6. Bardziej sensownym rozwiązaniem wydaje się ta druga opcja. Do tej pory HBM2 przysporzyło Czerwonym sporo problemów, ponieważ produkcja okazała się dość kosztowna. W przypadku GDDR6 ewentualne ryzyko jest mniejsze, a wydajność wypada porównywalnie.

No i pamiętajcie, że to tylko plotki, więc nie traktujcie ich śmiertelnie poważnie.

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię