Nowe karty graficzne AMD Radeon RX 5700 nie obsługują technologii CrossFire. Wiele osób wyraziło z tego powodu zdziwienie i ubolewanie. Ale AMD ma solidnego wytłumaczenie dla tej decyzji.

O brak obsługi CrossFire zapytany został Sasa Marinkovic z AMD. Odpowiedź jest prosta i sensowna. Z analiz Czerwonych wynika, że z konfiguracji z kilkoma kartami graficznymi korzysta mniej niż 1 procent użytkowników. Reszta wybiera zestawy z jednym GPU, które są tańsze i mniej problematyczne. CrossFire czy SLI mają to do siebie, że nie zawsze odpowiednio się skalują. Często przyrost wydajności jest minimalny, żaden lub nawet ujemny (w niektórych grach). Z tego powodu takie konfiguracje tracą na znaczeniu.

Zobacz: AMD ma w planach aż 20 modeli kart graficznych Radeon RX 5000

Według Marinkovica zestawy z kilkoma kartami graficznymi mają sens tylko w grach, które wykorzystują DirectX 12 lub Vulkana, a takich – jak wiemy – jest zdecydowana mniejszość. Wszystko zatem zależy od deweloperów, którzy nie mają w tym żadnego interesu. Dbanie o odpowiednią wydajność gry przy wykorzystaniu większej liczby kart dotyczy przecież mniej niż 1 procenta graczy, więc dla twórców gier jest najzwyczajniej w świecie nieopłacalne.

W skrócie, z konfiguracji multi-GPU prawie nikt nie korzysta, więc szkoda trafić na to czas.

1 KOMENTARZ

  1. SLI to traki trochę pSLI to traki trochę przerost formy nad treścią, albo powiększanie epenisa. Stać mnie to będę miał dwie karty, ale poco? rzerost formy nad treścią, albo powiększanie epenisa. Stać mnie to będę miał dwie karty, ale poco?

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię