Zdaniem Ubisoftu loot boxy przestaną pojawiać się w grach w momencie, w którym gracze przestaną z nich korzystać. Francuzi tym samym nas obwiniają o to, że nawet gry AAA pełne są mikropłatności. I wiecie co? Ja się z tym w pełni zgadzam.

Nie trzeba daleko szukać, aby znaleźć dowody na to, że mikropłatności są żyłą złota dla twórców gier. Widać to między innymi po wynikach finansowych Electronic Arts. Znienawidzona firma więcej zarabia na dodatkach i płatnościach wewnątrz gier niż na sprzedaży samych tytułów. Nie można też zapomnieć o rynku mobilnym, który już teraz przynosi większe zyski niż gry PC-towe i konsolowe. A na smartfonach i tabletach zarabia się właśnie na mikropłatnościach.

Zobacz także: Activision i EA zarabiają miliardy na naszej głupocie

Dlatego opinia Ubisoftu wcale mnie nie dziwi, a tym bardziej nie oburza. To najszczersza prawda, z którą musimy się liczyć. Mikrotranskacje nigdzie się nie wybierają. Może nieco zmienią swoją formułę, ale ostatecznie przynoszą wydawcom ogromne zyski. Najważniejsze jest, aby nie dawały płacącym osobom żadnej przewagi w grze online, a były np. tylko kosmetyczną zmianą. Gracze wielokrotnie już udowodnili, że nawet za zwykłe skiny są w stanie płacić ogromne pieniądze. Dobrym przykładem jest tutaj Overwatch, w którym kupowanie skrzynek kompletnie nie jest nikomu potrzebne. Tym bardziej, że dostajemy darmowe za postępy w grze i cykliczne wydarzenia.

A jakie jest Wasze zdanie na temat loot boxów?

1 KOMENTARZ

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię