Twitch banuje streamerów z różnych powodów – czasami mniej, a czasami bardziej słusznych. Jednak pokazywanie porno, to już trolling wyższego poziomu. Na dodatek transmisję oglądało ponad 5 tys. osób zanim pracownicy Twitcha zorientowali się, że coś jest nie tak.

Wczoraj (12 maja) na jednym z kanałów na Twitchu transmitowane były filmy pornograficzne. Nie było to żadne znane konto. Profil mógł pochwalić się domyślnym avatarem i zaledwie 20 obserwującymi osobami. Nie zmienia to faktu, że Twitch powinien trochę wcześniej zorientować się, że coś jest nie tak.

Zobacz: Streamerka zbanowana na Twitchu za cosplay czarnoskórej postaci z Apex Legends

Transmisja w sekcji „Just Chatting” była oglądana przez ponad 5 tys. osób. Co więcej, streamujący wcale nie krył się z tym, co aktualnie pokazywał. Tytuł transmisji brzmiał po prostu „porn”. Dlatego cała sytuacja może dziwić. Wydawałoby się, że Twitch ma przygotowane narzędzia, które są w stanie w błyskawicznym tempie wyłapywać niepożądane transmisje. A nawet jeśli nie, to pracownicy powinni obserwować chociaż te popularniejsze streamy, a do takich należy zaliczyć ten, którą ogląda ponad 5 tys. osób.

O sprawie napisał na swoim Twitterze między innymi Rod Breslau, czyli znana osobistość w świecie esportu. Dopiero wtedy Twitch zorientował się, że w jego serwisie dzieje się coś złego i zbanował cały kanał. Można w tym miejscu zadawać sobie pytanie – dlaczego tak późno? Oczywistą oczywistością jest fakt, że puszczanie na streamie porno łamie regulamin serwisu i jest niedozwolone.

Zobacz: Streamer dostał bana na Twitchu, bo… został źle usłyszany?

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię